Kolejna opaska sportowa, którą miałem okazję testować. Po ostatniej recenzji Oppo Enco X, udało mi się dostać opaskę tego producenta. Oppo powoli zaczyna rozpychać się na rynku dostarczając naprawdę dobrej jakości produkty. Dzisiaj recenzja Oppo Band.

Zanim przejdziemy do samej recenzji, to przedstawię najważniejsze dane techniczne Oppo Banda. O monitorowaniu aktywności sportowych będzie w odpowiedniej sekcji.

Wymiary 40,4 mm x 17,6 mm x 11,45 mm (11,95 mm w tym czujnik tętna)
Materiały Przód: szkło 2.5D
Spód: PC
Pasek Elastyczny pasek TPU + zapięcie ze stopu aluminium
Regulowana długość paska: 130–205 mm wokół nadgarstka
Szerokość paska: 15 mm
Ekran AMOLED
przekątna 1,1 cala
rozdzielczość 126 x 294 pikseli
Wodoszczelność 5 ATM
Bluetooth 5.0
Bateria 100 mAh
Sensory 3-osiowy czujnik przyspieszenia, optyczny czujnik tętna, optyczny czujnik SpO2

Pierwsze wrażenia

Po otworzeniu pudełka z Oppo Bandem zobaczymy: kabelek USB-A z ładowarką, tzw. pastylkę (czyli Oppo Band), pasek oraz instrukcję. Montaż opaski na pasek nie sprawia trudności. Aby sparować urządzenie musimy zaopatrzyć w specjalną aplikację dostarczoną przez producenta – HeyTapHealth – która jest dostępna na iOS i Androida.

Rejestracja przez numer telefonu

Aby korzystać z niej trzeba się zarejestrować. Tutaj producent wpadł na pomysł by identyfikatorem był numer telefonu. Na podany numer przyjdzie kod aktywacyjny, który pozwoli dokończyć rejestracje i odblokowuje całą funkcjonalność aplikacji.

Ułożenie na nadgarstku i rozmiary

Pierwsze wrażenie są jak najbardziej ok. To co szczególnie zwróciło moją uwagę, to ułożenie na nadgarstku. W przypadku Oppo Banda opaska leżała niemal idealnie. Nie czułem żadnego ucisku czy ocierania a nie była zapięta luźno, tylko bardzo dobrze przylegała do nadgarstka.

Wielkościowo, porównując z takim Xiaomi Mi Band 5 lub Mi Band 6, to Oppo Band jest trochę szersze i krótsze. I te wymiary naprawdę robią robotę. W przypadku powiadomień jest to duża różnica w samej treści (jak się ją odczytuje).

Opaska Oppo Band w częściach - pasek i pastylka
Opaska Oppo Band w częściach – pasek i pastylka

Producent zdecydował się na ciekawą nawigację. Mianowicie ekran z menu przeskakuje tylko o jedną pozycję. Dzięki temu nie musimy „mazać” po ekranie opaski by ikonkę z daną opcją ustawić w odpowiednim miejscu. Osobiście polubiłem takie rozwiązanie.

Powiadomienia

Jak pewnie wiecie z moich recenzji i poradników dotyczących Xiaomi Mi Bandów, to opaski czasami mają problemy z powiadomieniami. Szczególnie ten problem występuje gdy wchodzą w grę powiadomienia o SMS czy nowych wiadomościach w komunikatorach. Jak testowałem Oppo Banda przez prawie 3 tygodnie, tak ani razu nie miałem problem z powiadomieniami. Wszystko funkcjonowało bez problemów – powiadomienia o telefonach, SMS-y, Messenger itp.

Co mnie trochę irytowało w Oppo Bandzie?

Były tylko dwie rzeczy.

Po pierwsze – zbyt czuły ekran dotykowy. Ekran dotykowy z kontaktem z wodą potrafił się aktywować i wybierać różne opcje. Dochodziło do tego, że po prysznicu miałem inną tarczę opaski (do gustu przypadła mi ta o nazwie „Tor”) lub włączał się pomiar tętna.

Po drugie – sterowanie muzyką. Do dzisiaj nie wiem dlaczego po dotknięciu wyłączonego ekranu zamiast głównej tarczy miał ekran ze sterowaniem muzyką. Zdarzało się to dość często. Po dłuższym zastanowieniu doszedłem do wniosku, że może się to aktywowało podczas włączania aplikacji Youtube na telefonie. Nawet jak próbowałem taki test zrobić – sterowanie filmem przez opaskę, to dostawałem komunikat o treści: Najpierw odtwarzaj muzykę.

Liczenie kroków

Podczas moich testów odniosłem wrażenie, że liczba kroków jest mocno zawyżana. Porównywałem to z Withings EKG. Standardowa trasa, którą pokonują codziennie (czyli przedszkole i szkoła) to według Withings około 2500 kroków. Tą trasę pokonuję dwa razy. Czyli powinno być lekko ponad 5 tys. kroków. Oppo Band pokazywał mi za każdym razem grubo ponad 5000 kroków, a dokładnie 8300. Zauważyłem też, że chodzenie po domu opaska zlicza jako aktywność fizyczną. Jest to o tyle ciekawe, gdyż podczas testu 100 kroków, które liczyłem, oba urządzenia pokazywały ten sam zakres.

Następnie okazało się, że wystarczy pomachać trochę ręką by nabić sobie kroków. Dalsze testy tylko utwierdziły mnie w przekonaniu, że aktywność fizyczna mierzona jest na podstawie ruchu ręką. Bez względu na to czy siedzisz czy faktycznie coś robisz.

Aplikacja HeyTapHealth

Sama aplikacja jest bardzo przejrzysta i sprawia wrażenie dobrze zaprojektowanej. Dobrą wiadomością jest polski interfejs, który nie sprawia wrażenia jakby był przemielony przez translator.

Aplikacja HeyTap Health - ekran powitalny i główny
Aplikacja HeyTap Health – ekran powitalny i główny

Nawigacja po aplikacji jest intuicyjna i nie sprawiała mi problemów. Każdą funkcję czy ustawienie znajdowałem i konfigurowałem bez problemu. Aplikacja jest dostępna zarówno na iOS jak i Androida.

Aplikacja HeyTap Health - ustawienia opaski oraz ekran z wyborem tarczy
Aplikacja HeyTap Health – ustawienia opaski oraz ekran z wyborem tarczy

Aktywność sportowa

Oppo Band może monitorować 12 aktywności. Są to bieg na świeżym powietrzu, bieg w pomieszczeniu (bieżnia), bieg na spalanie tłuszczu, spacer na świeżym powietrzu, jazda na rowerze na świeżym powietrzu, jazda na rowerze stacjonarnym, rower eliptyczny (orbitek?), wioślarstwo, krykiet, badminton, pływanie oraz joga.

W zależności jaki tryb wybierzemy, to zebrane dane będą inaczej się prezentowały. Ponieważ lubię pływać, zabrałem opaskę Oppo Band na basen i trochę z nią popływałem.

W przypadku pływania opaska mierzy ilość basenów/długości (okrążeń) oraz czas przebycia każdego z nich. W aplikacji HeyTapHealth dane prezentują się następująco:

Oppo Band na basenie oraz pomiary okrążeń
Oppo Band na basenie oraz pomiary okrążeń

Ilość okrążeń (czy tez długości) jakie przepłynąłem zgadzają się. Czas to zupełnie inna sprawa. Wydaje mi się, że czas tutaj był liczony od murka do murka. Bez względu na to czy robiłem sobie przerwy czy nie. Prawda jest taka, że dla takiego amatora jak ja, ilość długości jest ważniejszą informacją niż czas.

Pomiar tętna

Miłe zaskoczenie. Robiłem równolegle pomiar tętna na Oppo Bandzie oraz Withings Move EKG (recenzja będzie niedługo) na tej samej ręce. Pomiary były porównywalne. Różnica była na poziomie 2-5. Czyli Oppo Band pokazał 72 bpm, a Withings EKG 68 bpm. Czyli tyle co nic. Opaska Oppo w przypadku wykrycia jakichkolwiek nieprawidłowości podczas całodobowego monitorowania tętna przypomni o zachowania ostrożności, wysyłając alarm wibracyjny. Podczas testów nie dostałem takiego powiadomienia, co w sumie jest dobrą informacją.

Aplikacja HeyTap Health - wykresy zbiorcze pomiarów tętna oraz SpO2
Aplikacja HeyTap Health – wykresy zbiorcze pomiarów tętna oraz SpO2

Pomiar SpO2

Nie dysponowałem żadnym pulsoksymetrem bym porównać pomiary wykonane Oppo Bandem. Wyniki jakie otrzymywałem w pomiarach na żądanie oscylowały w granicach 97% – 100%. Wydawały się poprawne. Gdy włączyłem opcję stałego pomiaru tego parametru, to moje wyniki były już inne.

Bateria

Po dwóch tygodniach (ładowanie do 100%), z wyłączonym pomiarem tętna oraz SpO2 bateria straciła 48%. Czyli można powiedzieć, że na jednym ładowaniu 4 tygodnie są realne. Z kolei gdy aktywowałem funkcjonalność mierzenia tętna i SpO2, to już pasek baterii kurczył się szybciej. Mniej więcej 5% na dzień.

Oppo Band Zobacz ceny

Podsumowanie

Zasadnicze pytanie będzie brzmiało – Oppo Band czy któraś z opasek Xiaomi Mi Band. Odpowiedź będzie brzmiała: to zależy. Xiaomi deklasuje konkurencję ceną (Oppo kosztuje około 190 zł). Z drugiej strony sprawia trochę problemów, aplikacja Mi Fit nie jest idealna. Z drugiej strony mamy Oppo Band. Płacimy trochę więcej i dostajemy trochę lepszy produkt, który nie sprawia problemów. Jeżeli masz smartfon Oppo, to wybór będzie oczywisty. Czy Oppo Band jest dobrą alternatywą dla Xiaomi Mi Band? Tak, to dobra alternatywa. Jedyny minus jaki widzę, porównując te dwie opaski, to najnowsza wersja Xiaomi Mi Banda monitoruje znacznie większą ilość aktywności.

Author

Uwielbiam nowe technologie oraz wszelkiego rodzaju gadżety (ale tylko te użyteczne). Pochłaniam nowości i ciekawostki związane z technologią. Uważam, że technologia może nam bardzo pomóc (o ile będzie używana z rozwagą). Na etacie programuję w JavaScript, w wolnej chwili cykam zdjęcia.

Skomentuj