Czy można mieć fajne i tanie inteligentne gniazdko w swoim domu? Okazuje się, że można. Zapraszam do recenzji inteligentnego gniazdka od TP-Linka – Tapo P100.

Każdy z nas, kto słyszy pojęcia „smart home” czy IoT, to może mieć skojarzenia, że to droga technologia. Prawda jest taka, że ta technologia robi się coraz tańsza i będzie tanieć. Co więcej, dostępność tego typu urządzeń jest coraz większa i nieśmiało zamieszkują z nami. Przez ostatnie dwa tygodnie bawiłem się takim urządzeniem IoT – gniazdkiem z WiFi od TP-Linka.

TP-Link Tapo P100

Gniazdko TP-Link Tapo P100 charakteryzuje się małymi rozmiarami i całkiem przystępną ceną. Zanim przejdziemy dalej, spójrzmy na specyfikację urządzenia:

  • Łączność: IEEE 802.11b/g/n
  • Bluetooth: 4.2 (używany tylko podczas konfigurowania)
  • Tryb sieci bezprzewodowej: 2,4 GHz
  • Wymagania systemowe: Android 4.3+, iOS 9.0+
  • Wymiary:
    • wysokość: 51 mm
    • szerokość: 72,0 mm
    • głębokość: 40 mm
  • Materiał: poliwęglan
  • Power Requirements: AC 220-240 V~50/60 Hz 10 A
  • Maksymalna obciążalność prądowa: 2300 W, 10 A

Na samym urządzeniu znajduję się przycisk zasilania oraz dioda oznajmująca połączenie z siecią WiFi.

Użytkowanie TP-Link Tapo P100

Instalacja gniazdka przebiegła bardzo szybko. Pobrałem specjalną appkę na telefon „Tapo”. W niej znalazłem urządzenie przez Bluetooth, sparowałem i zalogowałem się do sieci. Wcześniej musiałem założyć konto w TP-Link Cloud. Jest ono potrzebne by móc zdalnie sterować gniazdkiem. Wszystko zajęło mi niecałe 5 minut. Jedyna rzecz z jaką miałem problem, to niewykrywanie gniazdka (było sparowane z innych telefonem – ah te egzemplarze recenzenckie). Wystarczyło trzymać dłużej przycisk zasilania na gniazdku by przeszło w tryb parowania.

Tapo App – widok na ekran główny, harmonogram oraz statystyki użycia gniazdka

Do gniazdka podłączyłem listwę w której miałem wpięty laptop, router, telewizor, antenę oraz od czasu do czasu ładowane były telefony czy inne smart-gadżety.

Ustawienie trybu pracy to też była chwila. Aplikacja jest bardzo intuicyjna w obsłudze. Szybko ustawiłem sobie harmonogram pracy – w jakich godzinach i dniach gniazdko ma się włączać i włączać. W tym momencie można zapomnieć już o gniazdku.

Co jeszcze można zrobić za pomocą aplikacji Tapo z gniazdkiem?

Tapo app – konfiguracja trybu „Poza domem” oraz minutnik
  • Tryb po za domem. Możemy zaprogramować w jakim okresie gniazdko ma się włączać i wyłączać. Wszystko po to aby symulować obecność domowników podczas nieobecności (wakacje).
  • Minutnik. To jest fajna opcja. Już sobie wyobrażam sytuacje w której rodzice wyłączają zasilanie dzieciom tuż przed spaniem czy odrabianiem lekcji (bo nie słyszą lub nie chcą słyszeć, że trzeba wyłączyć komputer). Możemy ustawić odliczanie po którym gniazdko się wyłączy.

Dodatkowo TP-Link Tapo P100 liczy czas w jakim jest aktywne i tego typu statystyki są dostępne w aplikacji.

Szkoda, że Tapo nie ma możliwości integracji z Mój Dom (Home Kit) w iOS Apple.

TP-Link Tapo P100 – podsumownie

TP-Link Tapo P100 zrobiło na mnie dobre wrażenie. Kompaktowe wymiary, niska cena i podstawowy wahlarz funkcji (harmonogram, zdalne włączanie i wyłączanie). Można powiedzieć, że to minimum funkcjonalności jakie może mieć tego typu budżetowe rozwiązanie. I takiego właśnie jest gniazdko TP-Link Tapo P100. Przy takiej cenie – 59 zł – warto rozważyć zakup kilku gniazdek. A to już przedsmak smart home.

Author

Uwielbiam nowe technologie oraz wszelkiego rodzaju gadżety (ale tylko te użyteczne). Pochłaniam nowości i ciekawostki związane z technologią. Uważam, że technologia może nam bardzo pomóc (o ile będzie używana z rozwagą). Na etacie programuję w JavaScript, w wolnej chwili cykam zdjęcia.

Skomentuj