Wojna na Ukrainie odbywa się na wielu frontach. Między innymi w internecie. W ostatnim czasie pojawiły się informację o tym, że rosjanie kradną na potęgę różnego rodzaju rzeczy. Łupem pada też sprzęt firmy Apple.

I teraz robi się ciekawie. Systemy Apple oferują usługę „Find My iPhone”, która jest w stanie mierzyć sprzęt tej firmy o ile jest podpięty pod konto. Jeden z użytkowników AirPodsów „pochwalił” się na Twitterze, że jego skradzione słuchawki znajdują się na Białorusi.

Powyższy „tłit” pokazuje, że wspomniane AirPodsy znajdują się na terenie Białorusi niedaleko miejscowości Homel.

Ukraińcy namierzają swoje urządzenia na terenie obwodu homelskiego na Białorusi, gdzie wycofała się część armii rosyjskiej.

Cała ta sytuacja pokazuje, że człowiek jest tutaj najsłabszym ogniwem. Nie wiem czy pamiętacie, ale swego czasu głośno było o tajnych bazach wojskowych, które przestały być tajne. Wszystko za sprawą żołnierzy, którzy śledzić swoją aktywność fizyczną za sprawą aplikacji do biegania (oczywiście z włączonym GPS).

Ta wiadomość Viačorka jest też niezbitym dowodem na to, że Rosja wykorzystuje tereny Białorusi na prowadzenia swoich działań wojennych.

Author

Uwielbiam nowe technologie oraz wszelkiego rodzaju gadżety (ale tylko te użyteczne). Pochłaniam nowości i ciekawostki związane z technologią. Uważam, że technologia może nam bardzo pomóc (o ile będzie używana z rozwagą). Z zawodu jestem programistą JavaScript.

Skomentuj