Ciekawostki technologiczne

Jak spada przepustowość internetu podczas nauki/pracy zdalnej poza miastem?

Google+ Pinterest LinkedIn Tumblr

Osoby, które mają dostęp do internetu po tzw. kablu nie muszą się martwić przepustowością łącza. Zawsze będzie dobra, a szansa jakiś problem jest niska. Zupełnie inaczej sytuacja ma miejsca poza miastem – na wsi. W ostatnim czasie zrobiłem prosty test sprawdzający przepustowość łącza w jednej z mniejszych miejscowości gdy nauka i praca zdalna stała się koniecznością.

Nie tak dawno pracowałem zdalnie na wsi. Wydawać się mogło, że to istna sielanka. Cisza, spokój i router LTE umieszony w dobrym miejscu, który zapewni stabilne połączenie. Nie tym razem. Sytuacja trochę się zmieniła gdy uczniowie i inne osoby zostały zmuszony do nauki i pracy zdalnej. Sytuacja pewnie była by jeszcze gorsza gdyby nie to, że w okolicy „wyrosły” nowe maszty (BTS).

Czytaj również: Jaki router LTE na kartę SIM?

Kilka faktów o mojej sytuacji z punktu widzenia technologicznego

  • Do najbliższego BTS-u w linii prostej mam niecały kilometr.
  • Ten masz należy do Orange i T-Mobile. W moim routerze LTE jest karta od Plus GSM.
  • Z kolei mój macierzysty masz, ten od Plus GSM znajduje się w odległości około 10 km. Mniej więcej w połowie drogi znajduje się mały las.

Informacja: liczyłem na to, że mój modem LTE będzie podawał informację o BTS do którego jestem podłączony. Przeliczyłem się. Będę jeszcze z tym walczył i postaram się uzupełnić ten wpis o taką informację (lub przygotuję oddzielny wpis na ten temat).

Czytaj także: Jaki internet na wsi?

No to zaczynamy pomiar prędkości!

Wszystkie pomiary przeprowadziłem na speedtest.pl

Godzina 6:30

Jak na tak wczesną porę, to całkiem przyzwoicie. Download na poziomie 67 Mb/s, upload 11 Mb/s. Ping też całkiem niski, bo 22 ms.

https://www.speedtest.pl/wynik/287035250

Godzina 7:00

Kolejny pomiar i pierwsze (niemiłe) zaskoczenie. Przepustowość pobierania spadła o połowę! Mam już tylko 31 Mb/s do dyspozycji. Na szczęście upload pozostał na tym samym poziomie.

https://www.speedtest.pl/wynik/287036178

Godzina 8:00 – punkt krytyczny!

Wszyscy zaczynają pracę i naukę zdalną w mojej okolicy! Jednym słowem dramat. Download spadł 10-krotnie, do 4,5 Mb/s. Z kolei upload o prawie połowę do 6 Mb/s!

https://www.speedtest.pl/wynik/287040590

Godzina 9:00 – czy może być jeszcze gorzej?

Ano może być jeszcze gorzej. W okolicach tej godziny było odczuwalne znaczne pogorszenia się łącza. Strony znacznie wolniej się wczytywały. Szczególnie było to widoczne podczas wgrywania się obrazków – pikseloza. Download spadł do 2 Mb/s. Nowa wartość wysyłania, to 5 Mb/s.

https://www.speedtest.pl/wynik/287046143

Godzina 11:00 – stabilizacja

Lepiej już chyba nie będzie. O godzinie jedenastej prędkość się jakby ustabilizowała. W porównaniu z poprzednim pomiarem download i upload utrzymuje się na takim samym poziomie – 2,39 Mb/s oraz 5,98 Mb/s.

https://www.speedtest.pl/wynik/287066364

Godzina 13:00 – minimalna poprawa

O tej porze część uczniów już pewnie skończyła lekcja. Na pewno ci z klas 1-3. Widać minimalną poprawę, ale 10 Mb/s jest jeszcze daleko.

https://www.speedtest.pl/wynik/287081729

O godzinie 13 robiłem ostatni pomiar. Dalej już nie testowałem łącza. Taki stan rzeczy utrzymywał się mniej więcej do godziny 19.

Ciężka jest praca i nauka online poza miastem

Tego typu problemów nie mają osoby, które korzystają z internetu mobilnego w większych miastach lub miejscowościach gdzie jest znacznie lepsza infrastruktura. Nie wspominam już o kablowym łączu.

Dobra wiadomość jest taka, że można było bez problemu prowadzić wideokonferencje bez jakiś większych lagów.

Uwielbiam nowe technologie oraz wszelkiego rodzaju gadżety (ale tylko te użyteczne). Pochłaniam nowości i ciekawostki związane z technologią. Uważam, że technologia może nam bardzo pomóc (o ile będzie używana z rozwagą). Z zawodu jestem programistą JavaScript.

Skomentuj