Jakiś czas temu przeglądając mój feed na Instagramie pojawiła się reklama SaalDigital, gdzie szukano fotografów i foto-amatorów do recenzji fotoksiążki. Z racji tego, że w planach miałem zrobienie fotoksiążki z moimi lepszych zdjęciami, to postanowiłem zgłosić się. Firma zaakceptowała mój wniosek i mogę podzielić się z wami moimi wrażeniami z otrzymanego produktu jak i całego procesu zamówienia. Zapraszam do recenzji.

Od razu nadmienię, że miałem do wykorzystania kupon o wartości 500 zł! To całkiem spora kwota jak na fotoksiążkę, ale jest produkt z wyższej półki.

Fotoksiążka Saal Design Professional Line

Fotoksiążka zaraz po wyjęciu z paczki. Szkło akrylowe zabezpieczone specjalną warstwą ochronną

Zanim przejdę do samej recenzji, to napiszę kilka słów o samym produkcie. Fotoksiążka Professional Line, jak podaje producent, jest wykonywana ręcznie z wysokiej jakości produktów. Bez logo producenta. Do wyboru mamy:

  • różnego rodzaje okładki (m.in. ze szkła akrylowego),
  • okładka obita ekoskórą,
  • papier fotograficzny,
  • brak kodu kreskowego,
  • Łączenie panoramiczne Flyflat.

Zobacz też: Darmowe zdjęcia na bloga, stronę i nie tylko do użytku komercyjnego

Aplikacja Saal Design do zaprojektowania fotoksiążki

Cały proces tworzenia i zamówienia książki jest możliwy poprzez dedykowaną aplikację od Saal Design. W niej możemy wybrać produkt jaki chcemy stworzyć za jej pomocą, przygotować układ i wygląd stron. Po zakończeniu procesu tworzenia możemy sfinalizować zamówienie i je opłacić.

Aplikacja jest dostępna na systemy Windows i MacOS.

Korzystanie z programu jest proste. Po wybraniu produktu (fotoksiążki) możemy wybrać oprawę, okładkę, powierzchnię kartek. Kolejny etap, to zaprojektowanie samej fotoksiążki. I tutaj zaczyna się cała zabawa.

Widok na kawałek projektu mojej fotoksiążki w aplikacji Saal Design.

To nie pierwsza fotoksiążka jaką stworzyłem w aplikacji Saal Design, więc poszło mi całkiem sprawnie. Wszystkie strony układałem sam i wybrałem motyw „Prosty”. W tym szablonie mogłem tworzyć zdjęcia na całą stronę (lub dwie) bez zbędnych dodatków.

Ostatecznie wybrałem taką fotoksiążkę:

  • fotoksiążka Professional Line o wymiarach 22 x 30 cm
  • 56 stron
  • Okładka Eko skóra czarna
  • Brak opakowania prezentowego
  • Powierzchnia wewnętrznych stron: druk high-end mat

Wszystko kosztowało 458 zł.

Z kolei jeśli chodzi o czas realizacji, to wyglądało to następująco:

  • Zamówione złożone 28.11 (czwartek) o 23:16.
  • 2.12 dostałem informację o wysłaniu książki i fakturę.
  • 4.12 kurier dostarczył przesyłkę.

Jak fotoksiążka Saal Design Professional Line prezentuje się na żywo?

Jakość wykonania oceniam bardzo dobrze. Nie jest to moja pierwsza fotoksiążka od Saal Design. Tworzyłem zwykłe fotoksiążki w tej jak i innych firmach. Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że produkty jakimi są fotoksiążki do Saal Design trzymają wysoki poziom.

Okładka jest bardzo solidna. Ta eko-skóra też fajnie się prezentuje.

Rzut z góry na fotoksiążkę. Tak wyglada okładka ze szkłem akrylowym i 56 stron ze zdjęciami.

Szkło akrylowe

Fenomenalnie! Szkło akrylowe robi niesamowitą robotę. Przyjrzyjcie się zdjęciu tytułowemu i zwróćcie uwagę jak gruby to kawałek materiału!

Strony wewnętrzne high-end mat

Strony wewnętrzne w high-end mat

Długo zastanawiałem się nad wyborem stron wewnętrznych – czy pozostać w macie czy jednak papier błyszczący. Dylemat był, bo mam całkiem sporo zdjęć nocnych i wydaje mi się, że na błyszczącym papierze mogły się zacnie prezentować. Wracając do mojego wyboru – papier matowy bardzo miły w dotyku i rzeczywiście nie zostawia odcisków palców.

Jakość zdjęć i kolory

Tutaj też nie mam nic do dodania. Zdjęcia wyglądają tak samo jak na moim komputerze i na projekcie. Kolory odwzorowane bardzo dobrze. Poniżej kilka stron:

Zwróćcie uwagę na zdjęcia na całą stronę. Już wiecie dlaczego przez chwilę brałem pod uwagę papier błyszczący?

Gdy chwaliłem się fotoksiążką znajomym, to wszyscy zgodnie przyznawali, że wygląda bardzo dobrze i profesjonalnie.

Author

Uwielbiam nowe technologie oraz wszelkiego rodzaju gadżety (ale tylko te użyteczne). Pochłaniam nowości i ciekawostki związane z technologią. Uważam, że technologia może nam bardzo pomóc (o ile będzie używana z rozwagą). Na etacie programuję w JavaScript, w wolnej chwili cykam zdjęcia.

Skomentuj