Fotografia

Fujifilm Instax Mini Evo – nowy, natychmiastowy aparat premium w stylu retro

Google+ Pinterest LinkedIn Tumblr

Lider na rynku aparatów drukujących zdjęcia, Fujifilm, zaprezentowała Instax Mini Evo. To nowy aparat cyfrowy, który drukuje zdjęcia na kliszach Instax Mini. Firma pozycjonuje go jako nowy flagowy aparat Instax, który został „zaprojektowany z klasą i stylem premium”.

Swoim wyglądem przypomina aparat cyfrowy Fujifilm X100, który z kolei inspirowany był wzornictwem klasycznych aparatów analogowych.

Co wyróżnia ten model? Mini Evo posiada ekran LCD, który ułatwia kadrowanie tuż przed ich wydrukowaniem. Posiada dwukrotnie większą rozdzielczość niż poprzednie modele. Aparat oferuje również 10 filtrów „obiektywowych” oraz 10 symulacji filmów (czyli efektów / filtrów), które możemy ze sobą łączyć. Czyli będzie mogli wybiera pośród 100 różnych efektów, które będzie można podejrzeć na ekranie LCD.

Warto jeszcze dodać, że aparat Fujifilm Instax Mini Evo został wyposażony w specjalną „dźwignię”, która umożliwia wydrukowanie wybranego zdjęcia. Co więcej, urządzenie może służyć jako podręczna drukarka za pomocą której można drukować zdjęcia ze swojego telefonu. Jest też możliwość zapisania zdjęcia zrobionego Mini Evo na swoim telefonie i to razem z wybranym efektem.

Czytaj także: Jaki aparat natychmiastowy drukujący zdjęcia? Ranking

Aparat zapowiada się całkiem ciekawie i jest naszpikowany nową technologią, która może przyciągnąć nowych odbiorców. Nie będę ukrywać, że chętnie bym się nim pobawił. A jeden aparat natychmiastowy mam.

Zła wiadomość jest tak, że nieprędko go zobaczymy na polskim rynku. W pierwszej kolejności będzie dostępny w Japonii (3 grudnia). W Europie i USA ma się pojawić dopiero w lutym.

Więcej informacji znajdziecie na specjalnie przygotowanej stronie o Instax Mini Evo – instax.com/mini_evo/en.

Uwielbiam nowe technologie oraz wszelkiego rodzaju gadżety (ale tylko te użyteczne). Pochłaniam nowości i ciekawostki związane z technologią. Uważam, że technologia może nam bardzo pomóc (o ile będzie używana z rozwagą). Z zawodu jestem programistą JavaScript.

Skomentuj