FitBit właśnie zainwestował 6 milionów dolarów w firmę Sano, która od 2009 roku pracuje nad nieinwazyjnym pomiarem glukozy we krwi. Co ciekawe, wspomnianej firmie do dzisiaj nie udało się dostarczyć finalnego produktu. Inwestycja ma przyspieszyć ten proces.

FitBit tym ruchem dołącza do wyścigu z innymi firmami (m.in Apple i Google), które pracują nad rozwiązaniem tego samego problemu – jak zbadać poziom glukozy we krwi bez kłucia.

Firma Sano, została założona w 2011 roku w San Francisco. Jej celem jest stworzenie nieinwazyjnego monitora glukozy, który będzie dostarczał informacje o poziomie cukru we krwi na bieżąco. Dodatkowo, takie urządzenie ma być wielkości plastra. Nie ma dokładnych informacji na temat postępu prac a tym samym czy produkt jest gotowy dla klienta końcowego.

W samym USA jest ponad 100 milionów osób z cukrzycą lub mających stan przedcukrzycowy. Jest to bardzo duży rynek potencjalnych klientów dla FitBit. Ta inwestycja to konsekwencja strategii firmy – patrzeć poza urządzenie.

Jak powiedział dyrektor generalny Sano – Ashwin Pushpala:

Jest to mniej inwazyjna metoda pomiaru cukru we krwi niż oferuje konkurencja, bo nasze urządzenie nie wnika tak głęboko w skórę.

Warto w tym miejscu dodać, że:

  • Fitbit zanotował spadek sprzedaży. Sprzedał 3,6 miliona urządzeń w kwartale kończącym się 30 września (w porównaniu do 5,3 miliona rok wcześniej).
  • W sieci krążą informacje na temat Apple (największego konkurenta FitBit w sektorze smartwatchy), jakoby CEO – Tim Cook – miał osobiście testować Apple Watcha z wbudowanym glukometren.