Telefony od Mi, czyli Xiaomi cieszą się coraz większą popularnością. Nie miałem okazji się nimi dłużej pobawić. Po wpisie poradnikowym o telefonach Xiaomi do 1000 zł, w moje ręce (dość nieoczekiwanie) wpadł telefon Xiaomi Redmi Note 9 Pro.

Od razu dodam, że automatycznie podnoszę poprzeczkę urządzeniom w którym producent zdecydował się na dodanie wyrazu „Pro” do nazwy. W wielu przypadkach to, niestety, zabieg marketingowy.

Telefonem mogłem bawić się przeszło 2 miesiące. Jak wypadł Redmi Note 9 Pro u mnie? Co mnie zaskoczyło a co się nie podobało?

Specyfikacja Xiaomi Redmi Note 9 Pro

W skrócie: W Xiaomi Redmi Note 9 mamy układ Qualcomm Snapdragon 720G, bateria jest całkiem spora, bo ma aż 5020 mAh, a wyświetlacz mierzy 6,67”.

Note 9 Pro zbudowany jest z dwóch tafli Gorilla Glass 5, które połączone są ze sobą na środku plastikowym tworzywem. Szkło Gorilla jest odporne na drobne zarysowania.

Najważniejsze informacje na temat telefonu: 

  • aparat główny: standardowy 64 Mpix, ultraszeroki 8 Mpix, makro 5 Mpix, czujnik głębi 2 Mpix,
  • kamera przednia: 16 Mpix, f/2.5,
  • 6 GB RAM,
  • OS: Android 10 (+ MIUI 11),
  • Wi-Fi 6,
  • Bluetooth 5.0,
  • NFC,
  • USB-C,
  • głośnik mono,
  • szybkie ładowanie 30 W,
  • wymiary: 165,8 x 76,7 x 8,8 mm, 
  • waga 209 g.

Telefon jest dostępny w trzech kolorach: Tropical Green, Glacier White oraz Interstellar Gray.

Co znajdziemy w pudełku?

Xiaomi Redmi Note 9 Pro jest zapakowany w eleganckie i dobrze wykonane pudełko w kolorze białym. Oprócz telefonu i instrukcji znajdziemy kluczyk do wyjmowania karty SIM, silikonowe etui, ładowarkę 30 W oraz kabel USB-C. Do pełni szczęścia zabrakło już tylko bezprzewodowych słuchawek.

Cieszę się, że producent załączył silikonowe etui. Ze względu na „płytę indukcyjną” (lub jak kto woli – wysepkę) z obiektywami takie etui to konieczność. Co za tym idzie, telefon robi się jeszcze większy.

Po za tym, błyszcząca obudowa telefonu szybko zbiera odciski palców. Jeżeli ktoś lubi by jego urządzenia było w nienagannym stanie, to może mieć problem. Dlatego dużo osób powinno docenić gest firmy w postaci etui.

Xiaomi Redmi Note 9 Pro jest bardzo duży. Tryb jednoręczny może ułatwić korzystanie z telefonu

Xiaomi Redmi Note 9 w ręku podczas oglądania wideoklipu na Youtubie. Zwróćcie uwagę gdzie urywa się wideo przez stosunek przekątnych (18:9) do materiału (16:9)

Przekątna telefonu to aż 6,67 cala (stosunek krawędzi bocznych to prawie 2:1)! Oznacza to tyle, że bardzo ciężko będzie się go obsługiwało jedną ręką (a jeśli masz małą dłoń, to będzie bardzo źle). Niemożliwym jest sięgnąć palcem z jednego końca ekranu na drugi. Dlatego konieczne będzie włączenie trybu jednoręcznego, który pozwala zmniejszyć ekran to trzech wielkości: 4,5″, 4″ lub 3,5″.

Na ten telefon trzeba mieć też całkiem sporych rozmiarów kieszeń.

Skoro jesteśmy jeszcze przy jego wymiarach, to dodam tylko, że przez jego proporcje boków (2:1) oglądanie filmów na Youtube, przeglądanie Instagrama czy nawet granie może nie być miły doświadczeniem. Większość tych aplikacji jest dostosowanych do formatu 16:9. W efekcie będą czarne boki. Można oczywiście dopasować sobie rozmiar aplikacji by wypełniła cały ekran, ale może to się wiązać z utratą jakości.

Czytnik linii papilarnych jest umiejscowiony na bocznej krawędzi

Ma to swoje wady i zalety. Jeżeli jesteśmy praworęczni, to naturalnie będzie przyłożyć np. kciuk by odblokować telefon. Z kolei odblokowywanie telefonu innym palcem prawej ręki może nie należeć do ergonomicznych. Drugą ręką, to będzie bardzo trudno jeśli niemożliwe.

Sam czytnik linii papilarnych działa bardzo szybko. Wystarczy lekko przyłożyć palec (w moim przypadku był to kciuk) i Xiaomi zostaje odblokowane. Rzadko zdarzało się bym nie trafił palcem idealnie w przycisk. Problemem było to, że trafiałem boczną częścią palce i czytnik nie umiał rozpoznać tego.

Jako użytkownik iPhone’a musiałem się przyzwyczaić, że trzeba tylko przyłożyć palec do czytnika. W telefonie z logiem jabłka trzeba dodatkowo nacisnąć „Home button”.

Głośniczek w Redmi Note 9 Pro

Szkoda, że ten „głośniczek” jest umiejscowiony na spodzie telefonu. Dla kogoś kto lubi grać może to stanowić pewnego rodzaju dyskomfort, bo będzie musiał pamiętać by nie zasłaniać głośnika.

Z kolei trzymanie telefonu podczas grania jest wygodne. Jedyny mankament, to pilnowanie ułożenia telefonu by nie zasłonić głośnika.

Jest głośny. Gdy ustawimy głośność na maksa, to można się zdziwić, że jest taki głośny. Z drugiej strony szkoda, że basy z tego głośnika są słabo słyszalne.

Obiektywy w Xiaomi Redmi Note 9 Pro robią robotę

Jedną z najważniejszych rzeczy jaka brana jest pod uwagę przy zakupie telefonu, to właśnie aparat. Dlatego najwięcej recenzji poświęcę właśnie obiektywom w Redmi Note 9 Pro.

Rzut na obiektywy znajdujące się na „pleckach” Redmi Note 9 Pro.

W tej cenie, producent zapewnił nam optymalne obiektywy, które można wykorzystać w codziennym użytkowaniu telefonu. I tak, na pleckach telefonu znajdziemy cztery obiektywy:

  • główny aparat (64 MP, f/1,89)
  • ultraszerokokątny obiektyw (8 MP, f/2,2)
  • marko obiektyw (5 MP, f/2,4) – można ostrzyć już z odległości 2 cm
  • tzw czujnik głębi, pozwalający uzyskać efekt rozmytego tła (2 MP, f/2,4)

Z kolei na froncie znajduje się jeszcze jeden obiektyw – do selfie (16 MP, f/2,5). Nie jest częścią tak zwanego „notcha” tylko jest oddzielnym elementem na wyświetlaczu.

Informacja: Poniższe zdjęcia z telefonu nie zostały poddane żadną obróbką. Jedynie co zrobiłem, to zmniejszyłem ich rozmiar (nie optymalizowałem zdjęć na potrzeby bloga).

Czytaj także: Jak usunąć znak wodny ze zdjęć w Xiaomi?

Szeroki kąt

Pałac Kultury i Nauki widziany szerokokątnym obiektywem z Redmi Note 9 Pro
Pałac Kultury i Nauki widziany szerokokątnym obiektywem z Redmi Note 9 Pro

Jeżeli nigdy nie mieliście okazji bawić się szerokim kątem, to polecam. Sam fakt, że więcej się widzi robi tutaj robotę. Szeroki kąt w Redmi Note 9 Pro ma kąt widzenia 108 °. W tym samym czasie robiłem podobne zdjęcie moim Canonem z szerokim obiektywem. Szeroki kąt w Redmi Note 9 Pro ma taki sam kąt widzenia jak aparat (full frame) Canon 6 D Mark II z obiektywem 16 mm.

Tryb makro

Zdjęcie kawałka limonki w trybie makro. Ostrzone z 2 cm
Zdjęcie kawałka limonki w trybie makro. Ostrzone z 2 cm

Nie będą ukrywał, że większość zdjęć makro robiłem z poziomu trybu Pro. Na początku nie mogłem odnaleźć tej opcji w głównym menu aparatu. Okazało się, że ten tryb został schowany w menu hamburgerowym.

Powyższe zdjęcie wymagało odrobiny cierpliwości. Ostrzenie z tak małego odległości nie jest proste ani przyjemne. Na szczęście efekt końcowy jest całkiem fajny.

Na koniec pokazuję możliwości trybu manualnego

Zdjęcie pociągu metra wjeżdżającego na peron. Wykonane z ręki na dłuższym czasie. Można? Można. Od razu zaznaczę, że powyższe zdjęcie trochę za jasne. Nie zgrałem idealnie czasu naświetlenia z warunkami panującymi na stacji metra.

Oczywiście trzeba wiedzieć jakie parametry odpowiednio ustawić i można się bawić w bardziej kreatywne zdjęcia.

Jak Redmi Note 9 Pro czyli łapie ostrość?

W przypadku trybu marko miał trochę problemów. Oczywiście w tym trybie starem się robić zdjęcia z minimalnej odległości ostrzenia jaką podał producent – czyli 2 cm. Podejrzewam, że w takich zbliżeniach miało znaczenie światło jakie padało na dany obiekt. Przy takiej odległości może to być wyzwaniem.

W trybie szerokokątnym jak i normalnym nie było problemów z łapaniem ostrości. Za każdym razem gdy wybierałem punkt ostrzenia focus szybko reagował.

Filmy w spowolnionym tempie 960 fps!

Jeszcze wrzucam filmy w spowolnionym tempie. Padający deszcz wraz ze spływającą kroplą po szybie czołowej samochodu.

Oba filmy są w rozdzielczości 720 P.

Kolejny film przedstawia wodę z węża ogrodowego:

Aby nagrywać takie filmy trzeba nauczyć „czuć” się tą funkcjonalność. W spowolnionym tempie nagrywane są ostatnie sekundy film. Więc trzeba wyczuć moment jaki chcemy nagrać by efekt był zadowalający.

A co z płynnością działania? Nic nie skacze?

Muszę powiedzieć, że wszystko działało płynnie i bez zarzutów. Nie miałem sytuacji w której interfejs się zacinał. Jedynym wyjątkiem była przeglądarka internetowa Chrome. Przewijanie wyników wyszukiwania powodowało lekkie skoki ekranu. Ale to była jedyna aplikacja, która sprawiała problemy. Nawet granie nie sprawiało problemów. Grałem głównie w wyścigi samochodowe, a konkretniej w Asphalt 8 (a w tej grze dużo dzieje się na ekranie).

Ile kosztuje Xiaomi Redmi Note 9 Pro? Niecały 1000 zł!

Jeżeli dobrze poszukacie w internecie, to ten telefon można dostać już w cenie poniżej 1000 zł. Gdzie kupić?

Czytaj także: Jaki telefon Xiaomi do 1000 zł?

Podsumowanie

Jak na telefon w tej klasie, czyli średniej, i w cenie około 1200 zł to jest bardzo dobry sprzęt. W cenie dostajemy:

  • Bardzo wytrzymałą baterię, która wytrzymuje bardzo długo.
  • Dobre aparaty fotograficzne robiące dobre zdjęcia i filmy.
  • Stabilny i wydajny system.
  • Solidne wykonanie + szkło ochronne z tyłu i przodu.
  • Android 10, który jest jednym z nowszych wersji oprogramowania (niedługo będzie dostępna wersja 11).
  • Szybka ładowarka w zestawie!

Jest też kilka mankamentów:

  1. Wielkość. Nie każdemu będzie dobrze leżał w ręku.
  2. Jakość dźwięku mogłaby być znacznie lepsza.

Jeżeli zastanawiasz  się nad zakupem jakiegoś flagowca za dużo większy pieniądz, to warto rozważyć Xiaomi Redmi Note 9 Pro. Może się okazać, że nie warto przepłacać.

Author

Uwielbiam nowe technologie oraz wszelkiego rodzaju gadżety (ale tylko te użyteczne). Pochłaniam nowości i ciekawostki związane z technologią. Uważam, że technologia może nam bardzo pomóc (o ile będzie używana z rozwagą). Na etacie programuję w JavaScript, w wolnej chwili cykam zdjęcia.

Skomentuj