Po pierwsze — specyfikacji technicznej nie będę powtarzał i odeślę do wpisu z dnia polskiej premiery flagowca. Po drugie zmieniam formułę recenzji — w przypadku smartfonów nie będę wchodził w technikalia i specyfikacje. Tego typu informacje znajdziecie w innych miejscach. W recenzjach będę skupiał się na wrażeniach z użytkowania, funkcjach oraz przykładach.

Oppo Find X8 Pro to flagowy smartfon, który wyróżnia się na rynku urządzeń z najwyższej półki. Jego system czterech aparatów 50 Mpix, opracowany we współpracy z firmą Hasselblad, umożliwia wykonywanie niezwykle szczegółowych zdjęć, nawet przy dużym zbliżeniu, dzięki funkcji AI Telescope Zoom.

Bateria o pojemności 5910 mAh zapewnia długi czas pracy, a technologia 80W SUPERVOOC pozwala na szybkie ładowanie, co czyni go jednym z najlepszych pod względem baterii smartfonów na rynku.
6,78-calowy wyświetlacz AMOLED o jasności szczytowej 4500 nitów gwarantuje doskonałą jakość obrazu, a elegancki design z zakrzywionym szkłem i aluminiową ramką nadaje urządzeniu nowoczesny wygląd.

Szybki procesor MediaTek Dimensity 9400 zapewnia płynne działanie nawet przy wymagających aplikacjach i grach.
Biometria – bardzo szybka
Pod tym względem nie mam żadnych zastrzeżeń. Jak przystało na flagowca, czytnik odcisków palców reaguje bardzo szybko. Twarz też jest rozpoznawana w mgnieniu oka, a urządzenie odblokowane.
Jedyny problem, jaki napotkałem, to rozpoznawanie twarzy w ciemności. W takich warunkach kompletnie sobie nie radził.
Rozmowy telefoniczne – bez zaskoczenia
Testy przeprowadzałem z domyślnie włączoną opcją VoLTE. Moje obserwacje podczas rozmów:
- Mikrofony bardzo dobrze wycinają tło.
- Wyższy głos słychać do pół metra. Dalej było już cicho.
- Im głośniej i szybciej mówiłem, tym gorzej odbiorca mnie słyszał.
- Im dłużej rozmawiałem, tym jakość dźwięku się poprawiała (obciążenie sieci?).
Będąc na Stacji Grawitacji (warszawski park trampolin) i przeprowadzając testową rozmowę, mój rozmówca nie słyszał hałasu otoczenia. Byłem pewny, że będzie go słyszał, bo było bardzo głośno.
Zdjęcia i wideo

Tutaj musimy zatrzymać się znacznie dłużej. To bowiem serce tego smartfona. Swoją drogą dziwi mnie, że Apple nie „nadąża” za konkurencją w tym segmencie. To, jakie możliwości daje zestaw obiektywów Oppo Find X8 Pro, to coś niesamowitego. Miałem w rękach różne smartfony z najwyższej półki, ale jeszcze żaden z nich nie oferował tak potężnego powiększenia.

Zoom 120x
Tak potężny zoom robi mega robotę. Pierwszy raz sprawdziłem go jeszcze na premierze, ze stadionu Legii Warszawa: próbowaliśmy odczytać godzinę z zegara na Pałacu Kultury i Nauki. Odległość — około 2,5 km.
Przy takim powiększeniu trzeba mieć pewną rękę, bo najdrobniejszy ruch powoduje utratę kadru. Jak widać na filmiku, pierwsza próba poprawienia zdjęcia przez AI była nieudana — z jakiegoś powodu pojawił się fioletowy ekran. Kolejne próby były już udane.

Wsparcie AI już od powiększenia 10x
Każde zdjęcie robione z powiększeniem większym niż 10x jest wspierane przez AI. Przy „mniejszych” powiększeniach nie jest to aż tak widoczne. Z każdym kolejnym poziomem zbliżenia rośnie pikseloza i trudniej trafić w cel. Ale dzięki wsparciu AI urządzenie próbuje rozpoznać obiekt na zdjęciu i poprawić go tak, by wyglądał znacznie lepiej.
Na premierze moją uwagę zwróciło to, że przy powiększeniu powyżej mniej więcej 60x obraz jest już w dużej mierze generowany przez AI. Widać to na filmiku z zegarem — wskazówki na tarczy nie są idealne. AI radzi sobie bardzo dobrze z powtarzalnymi kształtami, gorzej z kadrami pełnymi drobnych szczegółów.
Dla przykładu zdjęcie dźwigu budowlanego, a właściwie jego kabiny. Nie wygląda to naturalnie.

Sama możliwość robienia zdjęć z dużym powiększeniem to zupełnie inny wymiar fotografii. Dalej nie mogę się nacieszyć robieniem zdjęć z takim zbliżeniem. Wiecie, ile musiałbym wydać, żeby osiągnąć podobny efekt lustrzanką?
Widziałem zdjęcia Tatr robione tym smartfonem z odległości 44 km. Pozostawię to bez komentarza.
Poniżej zdjęcie zrobione z zoomem 120x na Arenie Lublin (mecz Motoru Lublin z Lechem Poznań) — na sektor kibiców Motoru z jednego końca stadionu na drugi.

Dla porównania perspektywa i zaznaczony punkt:

Skoro jesteśmy już przy AI, to musicie wiedzieć jedną rzecz.
AI musi mieć dostęp do internetu, by działało poprawnie
AI do poprawy zdjęć potrzebuje dostępu do internetu. Oznacza to, że zdjęcie musi zostać wysłane na zewnętrzny serwer, tam obrobione i odesłane z powrotem.
Usuwanie refleksów z szyb
To też świetna funkcja, która na pewno przypadnie do gustu tym, którzy robią zdjęcia przez okna. Kto robił takie zdjęcia, wie, jakie to irytujące — szczególnie w nocy, gdy odbicia lamp, świateł czy osób w szybie są normą.
Poniżej filmik, jak Oppo Find X8 Pro z pomocą AI usuwa odbicia w szybie. Długo kazał na siebie czekać, ale efekt jest niesamowity:
Zdjęcie robiłem na Legii ze skyboxu w godzinach popołudniowych. Zbliżający się zmrok i oświetlenie wewnątrz pomieszczenia zrobiły swoje. X8 Pro poprawił zdjęcie bez problemu.
Idźmy dalej z filmami. Poniżej trochę ponad trzyminutowy filmik z mojego sąsiedztwa. Wszystko nagrywane z ręki, z testem różnych zbliżeń na różne obiekty. W pewnym momencie nie było łatwo utrzymać telefon stabilnie.
Jeszcze niżej trochę zabawy w makro.
Zdjęcia są dobre w każdych warunkach oświetleniowych — nie mówimy tu o tych skrajnych. Myślę, że zadowolą każdego bardziej wymagającego fotografa.
Na koniec krótki filmik z imprezy sportowej:
Podsumowując Oppo Find X8 Pro
Dawno nie miałem na testach tak dobrego telefonu. Fenomenalne zdjęcia i filmy, do tego wsparcie AI przy ich poprawianiu. Jeżeli ktoś uwielbia dokumentować swoje życie, Oppo Find X8 Pro może być świetną opcją. Duża bateria i dobra kultura pracy zdecydowanie na plus.
Może to zabrzmieć zabawnie, ale moim zdaniem zdjęcia i wideo są lepsze niż z mojego iPhone’a 14 Pro. Obiektywy peryskopowe, które robią robotę przy kadrowaniu, też na plus.
Mając go ze sobą, nie będziecie zawiedzeni.
W momencie publikacji recenzji Oppo Find X8 Pro można było kupić za mniej niż 5000 zł.
Sprzęt na testy dostarczyła mi firma Oppo. Po ich zakończeniu, telefon wrócił do producenta.