Poradniki

VDR – bezpieczna alternatywa dla serwerów FTP

Google+ Pinterest LinkedIn Tumblr

Protokół transferu plików FTP, stworzony przez indyjskiego studenta, towarzyszy nam wiernie już pół wieku i do dziś cieszy się niesłabnącą popularnością na płaszczyźnie komunikacji klient-serwer. Na horyzoncie jest alternatywa w postaci VDR.

FTP działa on na banalnie prostych zasadach i wydawać by się mogło, że prostszego rozwiązania już nie ma. Dzięki niemu firma może utworzyć własny serwer i tam, dzielić się wszelkiego rodzaju danymi, ze swoimi klientami. Niestety, to rozwiązanie tylko pozornie jest doskonałe, gdyż jego użytkownicy zmagają się z licznymi ograniczeniami, co w praktyce może okazać się kosztowne i bardzo niewygodne.

VDR, choć kojarzony był do tej pory, raczej z niszowym biznesem i choć jest aktualnie, jednym z topowych narzędzi, prognozy przewidują, że jego wartość i popularność na rynku, wciąż będzie piąć się w górę! Co ma nam do zaoferowania? Czym się wyróżnia na tle innych systemów? I dlaczego pozostawia w tyle staruszka FTP?

Co wyróżnia VDR wśród innych systemów do udostępniania plików?

Zdecydowanie standardy bezpieczeństwa. VDRy to najbezpieczniejsze systemy do udostępniania plików dostępne obecnie na rynku. Virtual Data Room, został przede wszystkim uzupełniony we wszystko to, czego brakuje niedoskonałemu FTP.

VDR, to zabezpieczenia

System posiada zabezpieczenia, bardzo zbliżone do zabezpieczeń stosowanych przez serwisy bankowe, co sprawia, że udostępniane pliki są szyfrowane algorytmami jak w bankowości elektronicznej. Logowanie następuje przy użyciu bezpiecznych haseł i kodów sms. Ponadto system wymusza okresowe zmiany hasła i wylogowuje użytkownika po określonym czasie nieaktywności. Dodatkowe mechanizmy, które można spotkać w data room, a nie są one stosowane w bankach, to np. możliwość ograniczenia puli adresów IP, z których użytkownicy mogą logować się do VDR, czy zablokowanie równoczesnych logowań przy użyciu tego samego loginu.

Co najważniejsze, administrator sprawuje absolutną kontrolę nad VDR i decyduje, kto, do jakich informacji będzie miał dostęp, oraz w jakim zakresie! Administrator zaprasza użytkowników do VDR i w każdym momencie może ten dostęp odebrać lub ograniczyć. Ma możliwość ograniczenia puli adresów IP, z których użytkownicy mogą logować się do systemu i zablokować równoczesnych logowań przy użyciu tego samego loginu. To sprawia, że nawet najbardziej poufne biznesowe dokumenty, mogą być udostępniane na zewnątrz w sposób bezpieczny i cały czas nieustannie monitorowane. VDR jest narzędziem dedykowanym oraz zaprojektowanym zgodnie z zasadami UX i spełni swoje zadanie lepiej niż serwer FTP.

Dlaczego VDR to dobra alternatywa dla serwera FTP

Rozwój technologii popycha świat do przodu i nieustannie zasypuje nas lawiną nowych, ulepszonych rozwiązań. Nie oszukujmy się, system FTP powstał pół wieku temu… i w świetle obecnych standardów UX-owych, wypada już po prostu blado.

FTP już na samym starcie, zmusza przedsiębiorstwo do ponoszenia dodatkowych kosztów, jak utrzymanie działu IT, który jest niezbędny, by w ogóle ten serwer uruchomić i obsługiwać. Jest to zupełnie niepotrzebnie, biorąc pod uwagę, że FTP i tak, nigdy nie będzie w stanie, zapewnić kontroli udostępniania danych, na tak samo wysokim poziomie, jak VDR! Jeśli chcielibyśmy, choćby przybliżyć go do podobnego standardu, musielibyśmy najpierw pozyskać do naszego zespołu, chyba samego Steve Jobsa! A to raczej nie będzie proste.

VDR może zastąpić serwer FTP pod każdym względem. Zarówno funkcjonalnym, jak i technicznym. Pozwala w szybki i prosty sposób udostępniać każdy rodzaj plików, zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz firmy. Ponadto posiada intuicyjny i prosty w obsłudze interfejs, który zapewni wygodę i komfort użytkownikowi. Poza tym, VDR, w odróżnieniu od innych systemów, oferuje całodobowe wsparcie, ze strony dostawcy usługi, które obejmuje pomoc techniczną i pomoc klientowi w zarządzaniu systemem, dlatego też nie wymaga obecności działu IT w przedsiębiorstwie.


Artykuł powstał przy współpracy z fordata.pl

Uwielbiam nowe technologie oraz wszelkiego rodzaju gadżety (ale tylko te użyteczne). Pochłaniam nowości i ciekawostki związane z technologią. Uważam, że technologia może nam bardzo pomóc (o ile będzie używana z rozwagą). Na etacie programuję w JavaScript, w wolnej chwili cykam zdjęcia.

Skomentuj