Audio Recenzje

Bose SoundSport Free – recenzja słuchawek bezprzewodowych, których wygląd nie jest mocną stroną

Google+ Pinterest LinkedIn Tumblr

Bezprzewodowe słuchawki Bose SoundSport Free, to nie są designerskie słuchawki. Jednak w tym szaleństwie jest metoda. Zapraszam do recenzji tych „oryginalnych” słuchawek od Bose, które zostały stworzone z myślą o osobach aktywnych.

Bose SoundSport Free – pierwsze wrażenia

Nie będę ukrywał, że pierwsze co pomyślałem o tych słuchawkach to „jakie to wielkie”. Chodziło oczywiście o same bezprzewodowe słuchawki jak i etui. Co ciekawe, ta wielkość nie waży dużo. Gdy je widzisz, to myślisz, że będą ciężkie. Na szczęście każda ze słuchawek waży tylko 9 g.

Komfort noszenia

Waga wagą, ale nie da ukryć, że dość spore wymiary są problematyczne. Podczas testu słuchawek cały czas miałem wrażenie, że w uszach mam coś sporego. Oczywiście można do tego przywyknąć. Piszę o tym dlatego, by wszyscy zdawali sobie sprawę, że początkowy kontakt z nimi może nie należeć do najmilszych.

Słuchawki ani razu mi nie wypadły z uszu. Wyjątkiem były sytuacje, w których postanowiłem się w nich przebiec z kapturem na głowie (zimniejsze, jesienne dni). Za każdym razem gdy ruszałem głową na boki lub poprawiałem kaptur, to niemal zawsze o nie zaczepiałem. Zamiast skupić się na bieganiu i słuchaniu muzyki musiałem poprawiać słuchawki w uszach.

Z racji tego, że są to słuchawki do kanałowe, to zaskoczyła mnie jedna rzecz. Po włożeniu ich do uszu miałem uczucia, że odcinają mnie od głosów świata zewnętrznego. Nie było tego dziwnego uczucia zasysania powietrza w uchu.

Początkowe problemy z wkładaniem słuchawek do uszu

Nie ukrywam, że na początku miałem problemy z poprawnym włożeniem ich do uszu. Przez specjalne nakładki StayHear+ Sport słuchawki tak naprawdę należy „dokręcić” w małżowinie usznej by dobrze się dopasowały do jej kształtu. Z każdym kolejnym włożeniem słuchawek szło mi coraz sprawniej i ruch „dokręcania” przychodził naturalnie.

„Ciężkie” przyciski na słuchawkach

Każda ze słuchawek jest wyposażona w przyciski. Początkowy problem jaki z nimi miałem, to wyczucie siły nacisku. Trzeba było je dość mocno przycisnąć aby zadziałały. Nie wiem czy producentowi chodzi tutaj o uniknięcie jakichś przypadkowych ruchów ale mogłyby być one bardziej wrażliwe na dotyk. Oczywiście do tego też się przyzwyczaiłem.

Grają non stop przez 4 godziny na jednym ładowaniu

Pokusiłem się o test ile mogą one grać na jednym ładowaniu. Przy średniej głośności (mniej więcej w połowie) mogłem słuchać muzyki przez 4 godziny. Jedną wadą jaką doświadczyłem, że moje zmęczenie uszu od noszenia słuchawek. Wszystko przez te wkładki. Na szczęście treningi czy podróże nie trwają aż tyle (przynajmniej w moim przypadku).

Dźwięk w Bose SoundSport Free

Jak grają te słuchawki? Na pewno lepiej niż wyglądają. Dźwięk jest czysty. Testowałem je na mocniejszych kawałkach jak i na klasycznych. Nie zabrakło też wersji studyjnych. Dźwięki wysokie i niskie słychać bardzo dobrze. Jeśli chodzi basy, to według mnie trochę za płytkie. Osobiście dźwięk mi pasował. Jeśli ktoś by spytał mnie jak wypadają z AirPodsami, to powiedziałbym, że słuchawki z nadgryzionym jabłkiem mają znacznie mocniejszy bas.

Rozmowy audio z Bose SoundSport Free

W trybie rozmów naszego rozmówcę słyszymy w jednej słuchawce (master) – prawej. Tutaj miło się zaskoczyłem, bo spodziewałem słabej jakości rozmów. Głównie przez konstrukcję słuchawek a właściwie przez umieszczenie mikrofonu. Ale to może kwestia tego jakie wrażenie zrobiły na mnie bezprzewodowe słuchawki Lamax Dots1.

Na szczęście szybki rzut oka na specyfikację produktu pokaże nam, że mikrofon w SoundSport Free jest skierowany do wewnątrz.

Słychać dobrze

Nie będę się tutaj jakoś specjalnie rozpisywał. Naszego rozmówcę słychać dobrze. Miałem też wrażenie, jakby basy były słabsze i głos jest mniej wyrazisty. Podobne doświadczenie miałem podczas słuchania muzyki.

Zbierają dźwięk z otoczenia

Z drugiej strony sytuacja ma się trochę inaczej. W cichym pomieszczeniu nasz rozmówca słyszy nas bardzo dobrze. W głośnym miejscu pojawiają się już problemy, bo zaczyna słychać otoczenie. Słuchawki testowałem na ulicy przy większym i mniejszym natężeniu ruchu. W obu przypadkach otoczenie było wyraźnie słychać. Porównywałem z AirPodsami w tym samym miejscu (w tym samym czasie) i jakość rozmowy była na korzyść tych z nadgryzionym jabłkiem.

Bose SoundSport Free lagują

Nie wiem dlaczego, ale słuchawki nie reagują natychmiastowo na komendy im wydawane. Najlepszy przykład, to regulacja głośności. W tym przypadku słuchawki Bose SoundSport Free potrzebują około jednej sekundy. I nie ma znaczenia czy są naładowane do pełna czy bliskie rozładowaniu lub sparowane z telefonem lub komputerem.

Bose SoundSport Free vs Apple AirPods

Czy te słuchawki można porównywać z tymi od Apple? I tak i nie.

  • Z jednej strony mamy słuchawki dokanałowe a z drugiej douszne.
  • Te pierwsze pozycjonowane są dla sportowców i osób aktywnych. Te drugie są dla wszystkich.
  • Grają bardzo podobnie. Jeśli miałbym wybierać, to z minimalnym wskazaniem na te drugie.
  • W rozmowach telefonicznych znacznie lepiej wypadają AirPodsy.
  • Rozmiar też robi różnicę na niekorzyści Bose.
  • Z kolej możliwość regulacji głośnością to dla mnie istotna funkcjonalność.
  • Bose cenowo są trochę droższe od Apple.

Podsumowując Bose SoundSport Free…

Obok tych słuchawek na pewno nie można przejść obojętnie. Głównie przez ich wygląd. Na pewno nie są to słuchawki dla wszystkich. Bose SoundSport są pozycjonowane dla osób aktywnych fizycznie. Jedną z ich największych zalet to, wbrew pozorom, możliwość zmiany głośności (a tego brakuje m.in. AirPodsom), bardzo dobrze siedzą w uchu. Jeśli chodzi o dźwięk, to gdyby nie te zbyt lekkie basy, było by idealnie. A ten kto ćwiczył na siłowni, to wie, że podczas treningu czasami potrzeba mocniejszego kopa.

Czy można ich używać na co dzień? Jasne, że można, tylko trzeba się przyzwyczaić do ich wielkości.

Cena Bose SoundSport Free

W momencie pisania recenzji tych słuchawek, cena w oficjalnym sklepie wynosi 849 zł.

Uwielbiam nowe technologie oraz wszelkiego rodzaju gadżety (ale tylko te użyteczne). Pochłaniam nowości i ciekawostki związane z technologią. Uważam, że technologia może nam bardzo pomóc (o ile będzie używana z rozwagą). Na etacie programuję w JavaScript, w wolnej chwili cykam zdjęcia.

Skomentuj