Wiele stron czy aplikacji wskazuje, że bez kłopotu można sprawdzić kto odwiedził nasz profil na Facebooku czy Twitterze. Bardziej zaawansowane serwisy obiecują nawet sprawdzenie kto i w jaki sposób przeglądał nasz profil. Jednak, czy Facebook w jakikolwiek sposób sprawdza kiedy wchodziliśmy na czyjś profil?

Jak sprawdzić kto i kiedy oglądał mój profil na Facebooku?

Wszyscy sprawni użytkownicy bez kłopotu potwierdzą, że nie można sprawdzić kto oglądał nasz profil na Facebooku. Mimo, że odwiedzający może przez przypadek zostawić po sobie jakiś ślad odwiedzin (np. polajkowanie starego zdjęcia, wpisu czy komentarza pod wpisem), to Facebook nie udostępnia informacji dot. wizyt na naszym profilu.

Warto jednak wskazać, że my możemy w ograniczonym zakresie sprawdzić jakie profile wyszukiwaliśmy w ostatnim czasie i na jakie weszliśmy. Informacje te znajdziemy w zakładce „Dziennik aktywności”, który powinien znajdować się zazwyczaj w „Ustawieniach i prywatności”. Sposób wejścia w swój dziennik wszystkich aktywności może się różnić od urządzenia i wersji aplikacji.

Ciekawscy są wszędzie

Osoby wścibskie i ciekawskie są bardzo zainteresowane taką funkcjonalnością. Chciałyby wiedzieć kto wchodził na ich profil. Co ważne, zapewne te same osoby nie chciałyby żeby ich aktywność związana z przeglądaniem profili była odnotowywana i widoczna dla innych. Dlatego ciekawskich należy uspokoić, Facebook raczej na pewno nie wprowadzi możliwości sprawdzenia kto odwiedzał nasz profil. Serwisy społecznościowe powinny mieć świadomość, że taka funkcjonalność tylko ograniczyłaby aktywność w odwiedzaniu profili i stworzyłaby wiele niezręcznych sytuacji.

Uwaga na oszustów

Natomiast jest wiele zewnętrznych serwisów, rozszerzeń i aplikacji, które rzekomo mają zapewnić informacje o odwiedzinach na naszym profilu. Uważajmy jednak, bo są to zawsze oszustwa. Nie ma możliwości uzyskania listy osób, które odwiedzały nasz profil. Część z takich ofert wyłudzi nasze dane, udostępni niechciane posty, zaspamuje znajomych wiadomościami, usunie konto czy ściągnie groźnego wirusa na nasze urządzenia.

Jeszcze do niedawna prężnie rozwijał się „model biznesowy”, który polegał na udostępnianiu strony, która tylko po rzekomej weryfikacji numeru telefonu przez wiadomość SMS pozwalała na uzyskanie listy odwiedzających nasz profil. Oczywiście to też było oszustwem, ale tym razem chodziło o już realne pieniądze. Co kilka dni otrzymywaliśmy SMS, który był według prawa płatną usługą. Wiadomość miała zazwyczaj charakter spamu, więc mogliśmy go pominąć. Jednak gdy tylko przyszedł rachunek za telefon, zobaczyliśmy ile kosztowało nas nieskuteczne sprawdzenie wizytatorów naszych profili. Na szczęście świadomość użytkowników oraz odpowiedzialność informacyjna operatorów wzrosła.

Czy tylko Facebook?

Nie samym Facebookiem człowiek żyje. Należy więc uważać na oszustów, którzy będą obiecywali możliwość sprawdzenia kto oglądał nasz profil, też na innych serwisach. Twitter, Instagram czy nawet zapomniana naszaklasa nie udostępniają danych o wejściach na nasze profile. Jedynie znanym serwisem, który pozwala na sprawdzenie odwiedzin na naszym profilu jest LinkedIn. LinkedIn udostępnia ograniczone informacje (jedynie imię i nazwisko) i przez 90 dni. Taka funkcjonalność wynika z profilu serwisu. Zrzesza on profesjonalistów dla których dostęp do listy odwiedzających może być szansą na odnowienie lub nowe kontakty biznesowe. Natomiast taka możliwość na innych serwisach stanowiłaby duże naruszenie naszej prywatności i zapewne zniechęciłaby tylko do odwiedzania profili.

Author

Uwielbiam nowe technologie oraz wszelkiego rodzaju gadżety (ale tylko te użyteczne). Pochłaniam nowości i ciekawostki związane z technologią. Uważam, że technologia może nam bardzo pomóc (o ile będzie używana z rozwagą). Na etacie programuję w JavaScript, w wolnej chwili cykam zdjęcia.

Skomentuj