Mieszkańcy Nowego Jorku mieli nowego stróża podczas ostatniej nocy sylwestrowej. Był nim policyjny dron, który obserwował bawiących się Nowojorczyków na Times Square. A wszystko to z powodów bezpieczeństwa.

Dlaczego o tym piszę? Bo jest to ten pierwszy raz kiedy to policyjny dron „patrolował ulice” w Nowym Jorku. Oczywiście powód jest dosyć oczywisty jak na amerykańskie warunki – bezpieczeństwo i potencjalne ataki terrorystyczne. Oprócz drona, podczas noworocznej uroczystość obecnych było ponad 7000 policjantów, psy wykrywające bomby oraz 200 ciężarówek wypełnionych piaskiem, które pełniły funkcje barykad (mobilnych).

Dron był zdalnie sterowany przez wyszkoloną jednostkę policji. Z kolei przez dużą ilość nowojorskich drapaczy chmur w pobliżu Times Square dron nie zwracał na siebie uwagi (głównie ze względu na wysokość lotu).

Komisarz nowojorskiej policji w wywiadzie dla Associated Press powiedział, że pojawienie się policyjnego drona nad miastem jest standardowym krokiem dla zabezpieczenia takich imprez masowych.

Oprócz obserwowania mieszkańców, innym zadaniem drona było wykrywanie innych bezzałogowych statków powietrznych, które nie miały uprawnień do lotu. Warto tutaj dodać, że drony w NYPD to świeży temat i są używane od niedawna. Niektóre z nich są wyposażone w kamery termowizyjne oraz z obiektywy z dużym zoomem.