Muszę przyznać, że przestałem śledzić na bieżąco nowości z Apple. Produkty nie są już tak innowacyjne jak kiedyś. Kilka dni temu moją szczególną uwagę zwróciła nowa aplikacja w najnowszym systemie watchOS 7. A jest ona dedykowana myciu rąk.

Nie sądziłem, że tego typu aplikacje będą potrzebne. Najzwyczajniej w świecie – „śmiechłem”. Oczywiście wszystko w trosce o zdrowie klientów Apple.

Mycie rąk na Apple Watch

W najnowszym systemie operacyjnym dla Apple Watch – watchOS 7 – znajduje się specjalna aplikacja, która mierzy czas podczas mycia rąk. Wiecie, taki licznik, który mówi kiedy możecie skończyć myć ręce. A ten licznik jest ładnie zaprojektowany graficznie. Otoczony jest bąbelkami.

W oficjalnym poradniku Apple na ten temat czytamy:

Apple Watch może wykrywać, że zaczynasz myć ręce, a następnie zachęcać Cię do kontynuowania mycia przez 20 sekund, czyli czas zalecany przez światowe organizacje zdrowia. Twój Apple Watch może także powiadamiać Cię, jeśli nie rozpoczniesz mycia rąk po paru minutach od powrotu do domu.

Jestem pełen podziwu dla tego temu rozwiązania. Bardzo mnie ciekawi ile osób będzie z niego korzystało systematycznie aż taki nawyk mycia rąk stanie normą.

Co więcej, możemy dostawać specjalne powiadomienia gdy tylko wejdziemy do domu.

Apple Watch może przypominać Ci o konieczności umycia rąk wkrótce po powrocie do domu.

To są właśnie te rozwiązania technologiczne na miarę naszych czasów. Może się nie znam i nie rozumiem rynku i tego typu funkcjonalność jest na prawdę potrzebna ludziom? Może Apple wie lepiej?

Wiem, że jest pandemia koronawirusa, ale bez przesady.

Author

Uwielbiam nowe technologie oraz wszelkiego rodzaju gadżety (ale tylko te użyteczne). Pochłaniam nowości i ciekawostki związane z technologią. Uważam, że technologia może nam bardzo pomóc (o ile będzie używana z rozwagą). Na etacie programuję w JavaScript, w wolnej chwili cykam zdjęcia.

Skomentuj