Android jest najpopularniejszym dziś systemem mobilnym i nic nie zwiastuje upadku jego potęgi. Chociaż sam system jest niezwykle interesujący, przyjazny i bogaty we wszelakie aplikacje, telefony z nim posiadają kilka uporczywych mankamentów, do których należą brak aktualizacji systemu, a także spora ilość niechcianego oprogramowania, czyli tak zwanego bloatware’u. Dlatego też w 2014 rozpoczęto projekt, jakim jest Android One

Co znajdziesz w tym artykule?

  1. Czym jest Android One
  2. Android One – bezpieczna alternatywa dla innych rozwiązań uwalniających telefony od zakurzonych i przeładowanych systemów
  3. Android One – pierwsze telefony
  4. Telefony z Andoid One (lista)
  5. Upadek Android One, czyli brak opłacalności projektu i kiepskie wdrożenie na wielu modelach

Czym jest Android One?

Android One to odpowiedź na potrzeby wielu użytkowników Androida, którzy borykali się z niedogodnościami korzystania Androida, niewynikającymi z natury samego systemu, lecz z podejścia i polityki producentów. Zdecydowana większość telefonów z Androidem nie jest bowiem aktualizowana na bieżąco, a wiele z nich swój żywot kończy z wersją Androida, z którą je sprzedano, nie doczekując się ani jednej aktualizacji systemu do innej wersji. Taka praktyka ma zapewnić przede wszystkim popyt na kolejne generacje telefonów danego producenta, jednak konsumenci zawsze ją nienawidzili.

Innym problemem, dotyczącym niemal wszystkich smartfonów, jest tak zwany bloatware, czyli niechciane oprogramowanie instalowane przez producenta. Któż nie spotkał się z sytuacją, gdzie po kupnie telefonu okazuje się, że zapełniony jest on często nawet kilkudziesięcioma niechcianymi aplikacjami, których nie da się odinstalować, a w wielu przypadkach niemożliwe jest nawet ich wyłączenie lub ograniczenie działania w tle? Zaliczają się do nich przeglądarki, dodatkowe sklepy z aplikacjami, komunikatory i inne aplikacje do wysyłania wiadomości, a także wszelkiego innego rodzaju niechciane pakiety.

Android One to system, który miał rozwiązać raz na zawsze tego typu problemy, jednak instalowany on jest tylko na niektórych telefonach.

Android One – bezpieczna alternatywa dla innych rozwiązań uwalniających telefony od zakurzonych i przeładowanych systemów

Popularność Androida One bierze się z tego, że jest to doskonała alternatywa dla wielu innych rozwiązań stosowanych w celu zaktualizowania i odciążenia telefonu. Mowa tu o alternatywnych ROM-ach, które krążą w sieci, dając użytkownikom wybór i możliwość posiadania zawsze świeżego systemu, który w dodatku uwolniony będzie od bloatware’u. Rozwiązanie to posiada jednak wiele wad. Po pierwsze, zainstalować alternatywny system na telefonie są w stanie tylko zaawansowani użytkownicy, a do tego próby instalacji przez początkujących często kończą się tak zwanym „ucegleniem” telefonu, czyli całkowitym jego uszkodzeniem, po którym nadaje się on już tylko do wyrzucenia. Dodatkowo wgranie alternatywnego oprogramowania wiąże się z utratą gwarancji.

Z powyższych powodów Android One był strzałem w dziesiątkę i zbawieniem dla mniej zaawansowanych użytkowników, którzy chcą mieć czysty i możliwie jak najbardziej aktualny system zainstalowany przez samego producenta, dzięki czemu mogą cieszyć się bezpieczeństwem i oryginalną lekkością Androida, nie będąc narażonymi na utratę gwarancji i uszkodzenie telefonu.

Android One – pierwsze telefony

Pierwsze telefony z Android One pojawiły się w roku 2014, będąc opartymi o Androida w wersji 4.4 i były przeznaczone dla telefonów z procesorem MediaTek MT6582 i telefonów z bardzo małą ilością pamięci operacyjnej. Pojawiły się one początkowo w Azji Południowej i Południowo-Wschodniej, dla której to miały być głównym rynkiem, To tam bowiem najczęściej używane były dość słabe telefony, dla których duża ilość bloatware jest wręcz zabójcza i czyni je wręcz nienadającymi się do codziennego użytkowania. Dodatkowo w krajach, w których Android One pojawił się w pierwszej kolejności, nie tylko królują telefony o słabych specyfikacjach, ale także wymieniane są one przez użytkowników znacznie rzadziej, niż ma to miejsce w bogatszych krajach.

Można więc powiedzieć, że Android One miał być oryginalnie systemem przeznaczonym na biedniejsze rynki i na słabsze urządzenia, aby użytkownicy mogli cieszyć się bezpieczeństwem i płynnym działaniem systemu przez długi czas. Rozwiązanie okazało się jednak atrakcyjne osobom na całym świecie – także tym posiadającym mocne urządzenie.

Z czasem Android One pojawił się więc na kolejnych telefonach i wyszedł poza obszar Azji Południowej i Południowo-Wschodniej. Wpierw pojawił się w Afryce, a potem zawędrował do reszty świata.

Od wersji z bloatware smartfony z Android One różnią się tym, że tu aktualizacjami i wsparciem systemu zajmuje się bezpośrednio sam Google. Standardowo to producent wypuszcza kolejne aktualizacje na swoje telefony, decydując, co do nich trafi i jakie aplikacje dodatkowe się na nich pojawią. Google początkowo umieszczało na swojej stronie informacją, że każdy telefon z Android One miał być aktualizowany przez minimum 2 lata. Informacja ta zniknęła z jego strony, jednak Google dalej twierdził, że Android One nie upadł. Chociaż program dalej istnieje, to umiera on śmiercią naturalną, a winą obarczyć można tu kilka czynników, w tym przede wszystkim samych producentów, a na niekorzyść rozwiązania działa tu też postęp technologiczny.

Telefony z Andoid One (lista):

  • Xiaomi Mi A1, Xiaomi Mi A2, Xiaomi Mi A2 Lite, Xiaomi Mi A3
  • Nokia 9 PureView
  • Nokia 8.3 5G
  • Nokia 8 Sirocco
  • Nokia 8.1
  • Nokia 7 Plus
  • Nokia 7.2
  • Nokia 7.1
  • Nokia 6.2
  • Nokia 6.1
  • Nokia 5.1 Plus
  • Nokia 5.4
  • Nokia 5.3
  • Nokia 5.1
  • Nokia 4.2
  • Nokia 3.1 Plus
  • Nokia 3.4
  • Nokia 3.2
  • Nokia 3.1
  • Nokia 2.4
  • Nokia 2.3
  • Nokia 2.2
  • Nokia 2.1
  • Nokia 1 Plus
  • Nokia 1.3
  • Motorola One
  • Motorola One Vision
  • Motorola One Power
  • Motorola One Action
  • Moto X4 Android One
  • LG G7 One
  • GM6, GM5, GM5 Plus, GM8, GM9 Pro
  • Infinix Note 5
  • Sharp X1, Sharp S1
  • Kyocera S2

Upadek Android One, czyli brak opłacalności projektu i kiepskie wdrożenie na wielu modelach

Chociaż smartfony z Android One są ciągle dostępne, a modele z nimi oferuje między innymi Motorola, Nokia i Xiaomi, sama idea jest już praktycznie skazana na porażkę i martwa. Dzieje się tak, gdyż polityka producentów znacznie się zmieniła od 2014 roku i dziś wielu producentów aktualizuje swoje urządzenia do najnowszej wersji Androida przez 2-3 lata. Dodatkowo nawet najtańsze smartfony mają dziś często 3-4 GB pamięci RAM, co często dotyczy nawet telefonów za 300zł. Bardzo słabych urządzeń, wśród tych obecnie produkowanych, jest bardzo niewiele.

Dodatkowo idea Android One, chociaż atrakcyjna dla klientów, nie opłaca się producentom, dla których brak bloatware’u jest po prostu nieopłacalny. Na swoich telefonach chcą oni instalować i promować swoje usługi, aplikacje, sklepy i inne rozwiązania. Dodatkowo wszystkie telefony z Androidem One są dla kupujących praktycznie takie same, niczym się nie wyróżniając z powodu posiadania identycznego systemu. Producenci wychodzą z założenia, że to właśnie ich rozwiązania i dodatki odpowiedzialne są za zainteresowanie właśnie ich modelami, niechętnie oferując smartfony z czystym Androidem. Na niektórych modelach wdrożenie Android One okazało się na tyle kiepskie, że korzystanie z nich było gorsze niż w przypadku zapełnionych bloatware wersji telefonu danego producenta. Dotyczyło to na przykład smartfonów Xiaomi.

Nic więc dziwnego, że kolejni producenci wycofują się z programu Android One, który jest już w zasadzie pogrzebany. Na szczęście istnieją dla niego alternatywy, takie jak system /e/, z którym telefony można kupić lub samemu go wgrać, a który jest właśnie odchudzonym Androidem z minimalistycznym zestawem aplikacji na start, z możliwością zainstalowania innych popularnych rozwiązań. Nadal powstają też alternatywne ROM-y, a w sprzedaży są nawet nowe telefony z nimi, dzięki czemu nie trzeba instalować ich samemu. Warto zainteresować się tymi rozwiązaniami, kiedy Android One upadnie już zupełnie.

Author

Uwielbiam nowe technologie oraz wszelkiego rodzaju gadżety (ale tylko te użyteczne). Pochłaniam nowości i ciekawostki związane z technologią. Uważam, że technologia może nam bardzo pomóc (o ile będzie używana z rozwagą). Na etacie programuję w JavaScript, w wolnej chwili cykam zdjęcia.

Skomentuj