Ten mały, elastyczny plaster jest w stanie zbierać dane o naszym organizmie, które normalnie potrzebują inwazyjnych badań. Wszystko wskazuje na przełomowe urządzenie do diagnostyki.

Sheng Xu i jego zespół z Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Diego chce za pomocą takiego plastra ułatwić monitorowanie stanu serca oraz mieć oko na inne ważne narządy, takie jak wątroba, płuca czy mózg.

Plaster jest wykonany z elastomeru silikonowego. Zaś pomiary są wykonywane za pomocą fal ultradźwiękowych, które przenikają przez skórę i odbijają się od tkanek i krwi użytkownika. Zebrane w ten sposób informacje są przesyłane do laptopa (niestety, ale w tej fazie projektu jeszcze po kablu).

Przez to, że plaster nie jest inwazyjny, to raz, że nie ma ryzyka wystąpienia infekcji. A dwa, będzie można go przykleić pacjentowi na jakiś okres i monitorować.

W ubiegłym tygodniu zespół podzielił się swoimi badaniami na łamach Nature Biomedical Engineering. Okazało się, że plaster jest w stanie stale i precyzyjnie monitorować ciśnienie krwi. Najdokładniejsze pomiary uzyskiwany gdy plaster był umieszczony na szyi.

Urządzenie może dostarczyć o wiele więcej informacji. Xu uważa, że może być przydatna w monitorowaniu pacjentów z takimi chorobami jak nadciśnienie tętnicze czy po zawale serca.

Innym zastosowaniem plastra jest monitorowanie czy dana osoba jest odwodniona. Dzięki umieszczeniu takiego urządzenia tuż przy żyle szyjnej można sprawdzić ilość tłoczonej krwi do serca.

Warto jeszcze zwrócić uwagę na jedno ciekawe zastosowanie tego urządzenia. Mianowicie takie plastry ultradźwiękowe mogą być przydatne do wyszukiwania małych pęknięć w różnego rodzaju częściach mechanicznych (np. w samolotach).