O IT mówi się różne rzeczy. Głównie w kontekście bardzo wysokich zarobków. Mało kto wie jak wygląda praca w takim środowisku i z jakimi problemami trzeba się mierzyć. Okazuje się, że sytuacja może mocno wymknąć się spod kontroli. Mój znajomy, z którym rozmawiałem w ubiegłym tygodniu został pomówiony o mobbing za code review.
Tak, dobrze czytacie. Mobbing za code review.
Zanim przejdę do konkretnego przypadku znajomego, przybliżę trochę samą ideę code review i z czym to się wiąże. Może to być pomocne, szczególnie osobom nie związanym z branżą IT.
Code review – smutny obowiązek?
Od jakiegoś czasu odnoszę wrażenie, że code review w większej liczbie przypadków, to trochę taki smutny obowiązek. Wiecie, lepiej klepnąć komuś kod aby mu nie podpaść (nie psuć sobie relacji w zespole czy firmie). Bo jak doda się jakieś komentarze (nie ważne jakie), to liczba „uwag” wróci ze zdwojoną siłą. Nie ma większego znaczenia jak bardzo uprzejmi czy merytoryczni będziemy.
W swojej karierze miałem kilka takich przypadków, bo jak mogłem śmieć przyczepić się do kodu principal developera będąc zwykłym, nic nie znaczącym midem.
I mamy mieszankę wybuchową. „Wysokie” stanowisko plus odpowiedni charakter i może być różnie. Albo duże ego i wiara w swoje niezwykłe skille programistyczne.
Prawda jest taka, że code review to jedyna szansa, by sprawdzić kod pod względem jego jakości. Od tej jakości będzie zależało czy:
- kod będzie łatwy w utrzymaniu,
- kod nie będzie generował bugów,
- oraz czy będzie łatwo się go modyfikowało.
To wszystko przekłada się na przyszłe koszta.
Czytaj także: Jak robić dobre code review?
Mobbing za code review
Mój znajomy, to osoba, która przykłada dużą uwagę do jakości kodu. Jeżeli widzi coś, co nie wygląda dobrze, to zwraca na to uwagę. Oczywiście wszystko odbywa się zgodnie ze sztuką. Kulturalnie, na poziomie wraz z linkami do dokumentacji. Co więcej, jest w stanie zrobić szybki call, w którym wyjaśni dokładniej w czym problem.
Podczas cyklicznych spotkań „1 on 1” jego team leader powiedział mu, że jeden członek zespołu nie życzy sobie więcej takich uwag. Jego zachowanie określił mianem mobbingu.
Dlaczego mobbing?
- Uwziął się na niego dodając mnóstwo komentarzy przy każdym pull requeście.
- Kod działał jak należy i spełniał kryteria z ticketa.
Szczególnie ten ostatni argument jest „istotny”, bo „kod działał”.
Nie muszę wspominać, że mój znajomy kompletnie nie wiedział co powiedzieć. Każdego by pewnie zamurowało. Mnie też.
Czym jest mobbing wg polskiego prawa? To działania lub zachowania dotyczące pracownika lub skierowane przeciwko pracownikowi, polegające na uporczywym i długotrwałym nękaniu lub zastraszaniu pracownika, wywołujące u niego zaniżoną ocenę przydatności zawodowej, powodujące lub mające na celu poniżenie lub ośmieszenie pracownika, izolowanie go lub wyeliminowanie z zespołu współpracowników.
Pewnie zastanawiacie się, jak zakończyła się ta historia? Nie było tutaj happy endu. Mój znajomy popracował jeszcze trochę, odpuścił uwagi do kodu, dokończył swoją robotę i jego drogi z tą firmą się rozeszły. Bez żadnych konsekwencji.
Gdyby kogoś interesowało, to był to zagraniczny (europejska firma) kontrakt (B2B), bez pośrednika.