Praca

Szef działu Machine Learning Apple odszedł, bo musiał wrócić do biura

Google+ Pinterest LinkedIn Tumblr

Cała ta pandemia koronowirusa pokazała, że da się pracować zdalnie. Wiele firm, nie tylko z IT, pozwoliło swoim pracownikom pracować z domu. Aż do teraz.

W tym roku następuje zmiana. Pandemia powoli się kończy (jeśli już się nie skończyła), i większość firm próbuje wracać do stanu sprzed nie. Niektóre zauważyły oszczędności oraz taką samą wydajność pracowników więc pozwoliły pracować zdalnie dalej.

Są jednak firmy, które „zapraszają” swoich pracowników ponownie do biur. Jednym wychodzi to lepiej, innym gorzej. Firma Apple jest jedną z takich właśnie firm.

Czytaj także: Praca zdalna wady i zalety

Apple od 2020 przeszło oficjalnie na pracę zdalną. Rok później, bo latem 2021 Tim Cook ogłosił plany powrotu do biur. Jednak przez nadal trwającą pandemię plany te zostać musiały przesunięte. Udało się wdrożyć ten plan dopiero w kwietniu tego roku. Większości pracownikom (90% chciałoby kontynuować pracę zdalną) nie przypadł do gustu ten pomysł.

Na efekty nie trzeba było długo czekać. Apple opuściła ważna osoba. Chodzi o Iana Goodfellowa – szefa działy Machine Learning, który przyszedł do firmy z Google w 2019 r. W pożegnalnym e-mailu Ian napisał, że większa elastyczność w wyborze sposobu pracy znacząco wpłynęłoby na pracę zespołu.

Nawet nie wiem jak to skomentować. Skoro osoba na tak wysokim stanowisku postanawia opuścić taką firmę jaką jest Apple, to nie wiem czego jeszcze trzeba by zmienić politykę powrotu do biur. Przez te dwa lata chyba większość z nas przekonała się, że można pracować zdalnie w sposób efektywny i wydajny. Biuro nie jest do niczego potrzebne.

Uwielbiam nowe technologie oraz wszelkiego rodzaju gadżety (ale tylko te użyteczne). Pochłaniam nowości i ciekawostki związane z technologią. Uważam, że technologia może nam bardzo pomóc (o ile będzie używana z rozwagą). Z zawodu jestem programistą JavaScript.

Skomentuj