Minister Cyfryzacji Danii, Caroline Stage, ogłosiła, że rząd zacznie przechodzić z Microsoft Office na LibreOffice. O co chodzi?
- Dania przechodzi z Microsoft Office na LibreOffice dla cyfrowej suwerenności.
- Rząd zaleca firmom kontrolowanie danych i przygotowanie planów wyjścia z chmury.
- Wydatki na Microsoft wzrosły o 72% w ciągu ostatnich pięciu lat.
Nie chodzi jedynie o to, że oprogramowanie open-source jest lepsze. Dania chce w ten sposób uzyskać cyfrową niezależność.
Ruchy w kierunku cyfrowej suwerenności w UE są napędzane przez kombinację takich czynników jak:
- bezpieczeństwo,
- ekonomia,
- polityka
- i społeczne.
Przywódcy UE uniezależnić Europę od zagranicznych dostawców technologii, głównie z USA. Chcą też większej kontroli nad swoją infrastrukturą cyfrową, oraz danymi.
Duńczycy obawiają się, że polityka Trumpa i decyzje polityczne w USA mogą zagrażać publicznym usługom IT. Rząd Danii zaleca firmom i instytucjom przygotowanie odpowiednich planów odejścia od usług amerykańskich firm.
Finanse także odgrywają ważną rolę. Wydatki Danii na oprogramowanie Microsoftu wzrosły o 72% w ciągu pięciu lat.
Przejście na oprogramowanie oparte na chmurze w UE, takie jak NextCloud czy LibreOffice, będzie wymagało czasu i wysiłku.
Zdania na temat tej migracji są podzielone. Jedni uważają, że uniezależnienie się od usług Microsoftu nie będzie możliwe. Z drugiej strony pojawiają się głosy, że Dania, jako jeden z najbardziej zdigitalizowanych krajów, powinna rozpocząć dążenie do cyfrowej niezależności.