Do niecodziennej sytuacji doszło w domu aukcyjnym Sothebys podczas licytowania jednego z dzieł Banksy’ego – Dziewczynki z balonem. Został on zniszczony zaraz po jego wylicytowaniu!

Jak byście czuli gdyby wylicytowane przez Was dzieło sztuki, za grube milione, nagle zaczęło się niszczyć? Na swoim instagranie Bansky opublikował film z domu aukcyjnego Sothebys na którym widać jak po magicznym „sprzedane” jego obraz zaczyna ulegać autodestrukcji.

Powyższy film, Banksy podpisał słowami Pabla Picassa: Każdy akt kreacji jest przede wszystkim aktem zniszczenia. Film pokazuje, że zniszczenie tego obrazu było zaplanowane już kilka lat temu temu. Na wypadek gdyby dzieło trafiło na sprzedaż.

Anonimowy artysta od dawna wyrażał niechęć do domów aukcyjnych odsprzedających swoje prace. Dlatego wszystko wskazuje na to, że w ten osobliwy sposób Banksy wyraził swoje niezadowolenie.

I teraz dochodzimy do pewnego paradoksu. Ten konkretny obraz Banksego został zlicytowany za lekko ponad 1 milion dolarów. Do tego został zniszczony, przez samego twórcę, który nie chce by jego dzieła były sprzedawane. Coś czuję, że gdy ten obraz znowu trafi pod młotek, to zostanie sprzedane za jeszcze większą kwotę, bo wiecie, sztuka, ciekawa historia itp.

Inną sprawą jest pytanie, jak Banksy odpalił tą niszczarkę zamontowaną w obrazie. Przecież to musiało mieć jakeś źródło zasilania. Przecież takie źródło zasilania musiało trzymać energię przez długie lata – a to nie jest możliwe. W internecie trafiłem na opinie, że obraz nie został zniszczony lecz sprytnie schowany a te ścinki wyszły ze specjalnej skrytki.

Aktualizacja: Obraz miał zostać zniszczony całe, ale niszczarka się zacięła

Banksy opublikował kolejny film. Plan był taki, że po zakończeniu licytacji obraz miał być zniszczony w całości.