Nie rozumiem mody, a jeśli chodzi o produkty z wyższej półki, to już w ogóle kosmos. Pewnie nie wiedziałbym o ostatnim pokazie Louis Vuitton Cruise 2020 gdyby nie jedna torebka.

W ostatnim czasie dużo firm „bawi się” w elastyczne ekrany. W większości przypadków są to firmy typowo technologiczne. Raczej nikt nie spodziewał się, że do gry „wkroczy” luksusowa marka odzieżowa.

Jak wspomniałem na początku wpisu, podczas ostatniego pokazu mody Louis Vuitton Cruise 2020 w TWA Flight Center firma zaprezentowała torebkę z elastycznymi wyświetlaczami. Właściwie to były dwie torebki z serii Connected – z jednym i dwoma wyświetlaczami. Są to ekrany AMOLED i mają rozdzielczość 1920 x 1440 pikseli. Technologię odpowiedzialną za wyświetlacze odpowiada firma Royole.

Trzeba przyznać, że to ciekawy produkt. Rzecznik Louis Vuitton powiedział ekipie Engadget, że

Pomysł polega na tym, aby torebkę traktować jako przedłużenie smartfona.

A to sugeruje, że torebka może być bardziej zaawansowana niż to widać na obrazkach.

Firma na swoim Instagramie zaprezentowała krótki film z tego pokazu z torebką Connected w roli głównej:

Jeżeli torebka trafi do sprzedaży, to podejrzewam, że do tanich nie będzie należała.

Zbieram szczękę z podłogi i nie mogę się nadziwić tej wizji torebki…