Pamiętacie wpis o dawaniu dziecki telefonu jak dawaniu porcji kokainy? Kilka dni temu światowe media technologiczne (i tylko) obiegła informacja o pierwszym przypadku na świecie, gdzie nastolatek musiał być hospitalizowany z powodu uzależnienia od gier. W dalszej części artykułu przeczytacie jak do tego doszło.

Pierwsza informacja jaka was będzie interesować, to w jaką grał grę. Tutaj nie ma tajemnicy – była to gra Fortnite.

Druga informacja jest taka, że ten przypadek miał miejsce w 2019 roku, a badania na ten temat zostały opublikowane kilka dni temu.

Czytaj także: Uzależnienie od gier komputerowych uznane jako choroba

Czym objawiało się owe uzależnienie od gier? Hiszpański nastolatek, który grał w Fortnite prawie 20 godzin dziennie. Jego stopień uzależnienia lekarze porównywali do brania heroiny. Nastolatek (15 l.) miał problemy ze snem, przestał dbać o podstawową higienę osobistą – wszystko po to by móc grać w grę. Przestał chodzić do szkoły a na nauce mu już nie zależało. Dlatego lekarze zdecydowali się na pierwszą tego typu hospitalizację.

W opublikowanym badaniu naukowym, psychiatra Matias Real-Lopez, stwierdził, że ten przypadek wymagał szpitalnej detoksykacji. Podobnej do tej, którą stosuje się wśród osób uzależnionych od narkotyków takich jak heroina czy kokaina. Szpitalne leczenie trwało dwa miesiące i dopiero po tym czasie mógł powoli wracać do normalnego życia. Całe leczenie trwało jeszcze osiem miesięcy.

Przed tymi wszystkim wydarzenia, ten nastolatek był opisywany jako osoba bardzo inteligentna, która dobrze dobrze radziła sobie w szkole.

Na koniec warto jeszcze dodać szerszy kontekst tego całego wydarzenia. Owy nastolatek dał się pochłonąć przez Fortnite przez śmierć swojej matki.

Author

Uwielbiam nowe technologie oraz wszelkiego rodzaju gadżety (ale tylko te użyteczne). Pochłaniam nowości i ciekawostki związane z technologią. Uważam, że technologia może nam bardzo pomóc (o ile będzie używana z rozwagą). Na etacie programuję w JavaScript, w wolnej chwili cykam zdjęcia.

Skomentuj