Rynek słuchawek TWS zaczyna się dzielić na dwie grupy: tych, którzy walczą o jak najlepsze brzmienie i ANC oraz tych, którzy chcą zaoferować nową formę wygody i rozszerzonego stylu użytkowania. Motorola Moto Buds Loop idealnie wpisują się w tę drugą kategorię – to słuchawki typu open-ear, które nie wchodzą do kanału słuchowego. Zamiast izolować od świata, pozwalają słyszeć otoczenie, kładąc nacisk na komfort, modowy design i przyjemność korzystania na co dzień. Czy jednak jakość dźwięku za tym nadąża? Sprawdziłem.
Specyfikacja techniczna

Najważniejsze informacje o Moto Buds Loop:
- Typ: TWS, konstrukcja open-ear (zakładane na ucho jak „ear-cuff”)
- Współpraca audio: Sound by Bose – tuning dźwięku przy udziale Bose
- Przetworniki: 12 mm (ironless drivers)
- Bluetooth: 5.4
- Mikrofony: podwójne mikrofony + technologia CrystalTalk AI
- Funkcje: Smart Connect (łatwe przełączanie między urządzeniami Motorola/Lenovo), Spatial Audio (wybrany content)
- Bateria:
- Do ~8 h odtwarzania na jednym ładowaniu
- Do ~45 h łącznie z etui
- Szybkie ładowanie: 10 min = ok. 3 h słuchania
- Waga: ok. 5,7 g jedna słuchawka
- Odporność: odporność na zachlapania (brak oficjalnej klasy IP)
- Wersje kolorystyczne: Trekking Green oraz wersja premium z kryształami Swarovski
- Cena orientacyjna: od ok. 450 zł, zaś wersja Swarovski ok. 750 zł
Wrażenia ze słuchania
Komfort i dopasowanie

Moto Buds Loop zakłada się na ucho – nie wciska do kanału, dzięki czemu nie męczą nawet przy długim noszeniu. Uchwyt jest stabilny i trzyma mocno. Słuchawki praktycznie nie mają tendencji do wypadania. Można w nich chodzić, pracować, skakać czy biegać pobiegać.
Dla osób, które nie tolerują gumowych końcówek lub uczucia „zatkania ucha”, to ogromny plus.

Jednak, ze względu na porę testów – jesień – to komfort noszenia tych słuchawek pod czapką nie jest przyjemny. Za każdym razem gdy je nosiłem czułem dyskomfort – jakby coś ciągnęło mi uszy w dół.
Brzmienie i charakter dźwięku
Trzeba zacząć od tego, że to słuchawki open-ear – a więc:
- nie izolują od otoczenia,
- bas zawsze będzie słabszy niż w modelach dokanałowych.
Jak brzmią?
- Średnica i wokale: czyste, naturalne, przyjemne. W spokojniejszych gatunkach brzmią naprawdę dobrze.
- Wysokie tony: poprawne, nie kłują, nie sybilizują.
- Bas: obecny, ale umiarkowany, że nie powiedzieć słaby. Im głośniejsze otoczenie tym słabiej słyszalny.
- Scena i przestrzeń: przyjemne poczucie otwartości, bardziej „jak słuchanie głośniczków blisko ucha” niż typowych TWS.
W cichym pomieszczeniu grają zaskakująco dobrze. Na ulicy lub w komunikacji – dźwięk traci część mocy.
Ze względu na swoją otwartą konstrukcję regulacja głośności może być dla niektórych problemem. Jeżeli chcecie słyszeć swój ulubiony kawałek bardzo wyraźnie, to może się zdarzyć że podkręcenie na 100% nic nie da. Czasami muzyka jest jedynie cichym tłem w otoczeniu.
Dodatkowo za każdym razem kiedy musiałem bezpośrednio z kimś rozmawiać, to musiałem mocno przyciszać muzykę. Nie mogłem się przyzwyczaić do jednoczesnej rozmowy i grającej muzyki w uszach. Może to kwestia oswojenia się?
Użytkowanie i funkcje

- Szybkie parowanie, bezproblemowe łączenie.
- Możliwość korzystania z jednej słuchawki – po wyjęciu jednej, druga przejmuje połączenie (kosztem lekkiego spadku jakości audio).
- Sterowanie dotykowe działa (fizyczne przyciski), choć wymaga przyzwyczajenia.
- Idealne do biura, spacerów, na rower, do biegania – tam, gdzie chcesz słyszeć otoczenie.
Jakość rozmów telefonicznych
Mikrofon znajduje się w prawej słuchawce.
Mój test mikrofonów wykazał:
- Mój głos brzmiał matowo, lekko basowo i nisko. Jest odczuwalna kompresja, ale czytelność pozostaje dobra.
- Dźwięki otoczenia technologia redukcji szumów działa, ale nie perfekcyjnie – słuchawki wycinają większość dźwięków tła, jednak głosy innych osób bywają słyszalne (czasem urywane lub przycinane).
- W cichym domu mój rozmówca słyszał w tle słabe, przerywane rozmowy z pomieszczenia.
Podsumowując: rozmowy są komfortowe, druga strona słyszy nas wyraźnie, ale nie jest to poziom topowych modeli z mocną izolacją głosu.
Dla kogo są Moto Buds Loop?
Polecam je, jeśli:
- chcesz słuchawek wygodnych, lekkich i niewpadających do kanału ucha
- chcesz słyszeć otoczenie (praca biurowa, spacery, bieganie czy jazda na rowerze)
- cenisz styl i design oraz nową formę słuchawek bezprzewodowych
Nie polecam, jeśli:
- zależy Ci na mocnym basie i pełnej immersji
- chcesz maksymalnej izolacji (metro, samolot, siłownia)
- głównym zastosowaniem są rozmowy w bardzo głośnym środowisku
Podsumowanie

Motorola Moto Buds Loop to bardzo ciekawa propozycja dla osób, które nie lubią klasycznych słuchawek dousznych. Łączą nowoczesny styl, dobre brzmienie (jak na open-ear) oraz wysoką wygodę użytkowania. Tuning „Sound by Bose” daje efekt – wokale i średnica wypadają bardzo przyjemnie. Nie jest to produkt dla audiofilskiego basu ale jeśli szukasz komfortu, świadomości otoczenia i ciekawszego designu niż „kolejne białe pchełki” – warto rozważyć.
Oczywiście wersja z kryształami Svaworskiego może być ciekawą alternatywą dla osób lubiących biżuterię. Według mnie bardzo dobry ruch z tą współpracą. Wiecie, prawie jak grające kolczyki.