Upadek Builder.ai rzucił nowe światło na praktyki związane z programowaniem sztucznej inteligencji, mimo że firma obwinia swoje kłopoty o złe decyzje z przeszłości.
- Builder.ai, wspierana przez Microsoft, ogłosiła bankructwo z powodu problemów finansowych.
- Firma była krytykowana za to, że nie było tam AI tylko programiści z Indii.
- Upadek wskazuje na ograniczenia narzędzi generatywnej AI w programowaniu.
Wspierana przez Microsoft, katarski fundusz majątkowy oraz wielu inwestorów venture capital, brytyjska firma Builder.ai szybko zbliżyła się do statusu jednorożca, gdy jej wycena osiągnęła prawie 1 miliard dolarów (740 milionów funtów).
Model biznesowy firmy polegał na wykorzystaniu narzędzi AI, które pozwalały klientom projektować i tworzyć aplikacje.
AI, którego nie było
Inwestorzy zainwestowali ponad 500 milionów dolarów, jednak w startupie nie działo się dobrze. Firma, wcześniej znana jako Engineer.ai, znalazła się pod ostrzałem po tym jak The Wall Street Journal ujawnił w 2019 roku, że do większości prac programistycznych używała programistów z Indii, a nie sztucznej inteligencji.
Firma poinformowała pracowników 20 maja, że firma ogłasza bankructwo z powodu nagłego braku funduszy. Coraz mniej osób było skłonnych płacić duże pieniądze, za słabej jakości kod. Dodatkowo rzadko działał on poprawnie.
Podobne tematy
To kolejny już przykład na to, że poleganie na AI w jak największym stopnie może napotkać problemy w pewnym momencie. Prawda jest taka, że AI może być przydatnym asystentem. Może wesprzeć ale nie zastąpi (jeszcze, i oby jak najdłużej) programistów. Dotyczy to się też innych zawodów.
źródło: theregister.com