Dzisiaj krótko i na temat. W ostatnim czasie testowałem kilka kamerek samochodowych (głównie od Mio). Każda z nich była zasilana kablem z gniazdka zapalniczki. I to jest pewien problem.

Można powiedzieć, że standardem jest zasilanie kamer samochodowych z gniazda zapalniczki. A co jeśli mamy kilka takich urządzeń? Nie będę wspominał już o ekstremalnym przypadku takim jak ja, który chciałby podłączyć kilka takich urządzeń.

Mam nieodparte wrażenie, że producenci kamerek samochodowych zatrzymali się w czasie. Dlaczego nie ma kamerek zasilanych bezpośrednio z USB?

Na rynku dostępne są przecież różnego rodzaju ładowarki samochodowe (z kablem lub bez) które mają kilka dodatkowych portów USB. Dzięki temu możemy podłączyć kilka urządzeń – dzisiaj są to głównie telefony. Dlaczego nie wykorzystać tego i dołączać do kamerek kabel, który można podłączyć z takiego portu USB bezpośrednio do kamerki?

To nie jest tylko mój wymysł. Osoby z którymi rozmawiam na temat kamerek samochodowych zwraca uwagę na brak takiej formy zasilania. Sam mam podobny dylemat. Mam nowy gadżet, który wymaga zasilania z gniazda zapalniczki i muszę dokonać wyboru – kamera czy nowy gadżet?

Zobacz też:

Dlatego tym wpisem chcę zwrócić uwagę producentów kamer samochodowych na tem problem. Fajnie byłoby wpiąć taki sprzęt do USB.

Author

Uwielbiam nowe technologie oraz wszelkiego rodzaju gadżety (ale tylko te użyteczne). Pochłaniam nowości i ciekawostki związane z technologią. Uważam, że technologia może nam bardzo pomóc (o ile będzie używana z rozwagą). Na etacie programuję w JavaScript, w wolnej chwili cykam zdjęcia.

Skomentuj