Nie każda innowacja w zdrowiu psychicznym musi zaczynać się od wielomiesięcznej terapii i wielu wizyt u specjalistów. Zespół naukowców pokazał, że krótka, cyfrowa interwencja oparta o zadanie poznawcze i rozgrywkę może w ciągu miesiąca mocno ograniczyć natrętne wspomnienia po traumie. Część uczestników po pół roku deklarowała całkowity brak takich intruzji.
Wyniki opublikowano w „The Lancet Psychiatry”. Badanie zaprojektowano jako randomizowane badanie kontrolowane na grupie 99 pracowników ochrony zdrowia, którzy w czasie pandemii COVID-19 w Wielkiej Brytanii doświadczali w pracy wydarzeń o charakterze traumatycznym.
Według Światowej Organizacji Zdrowia trauma psychologiczna – rozumiana jako narażenie na ciężkie obrażenia, śmierć lub przemoc seksualną – dotyka siedem na dziesięć osób co najmniej raz w życiu. W cięższych przypadkach może to prowadzić do PTSD. Często objawia się to nagłymi, niechcianymi wspomnieniami powiązanymi z bardzo silnymi emocjami.
Same terapie PTSD bywają skuteczne, ale w praktyce są trudno dostępne. Wymagają zasobów (w tym wielu sesji ze specjalistami), bywają niedostępne lokalnie i nie są rekomendowane osobom, które wciąż żyją lub pracują w warunkach utrzymującej się ekspozycji na traumę.
Dlaczego akurat Tetris?
Chodzi o rywalizację o zasoby mózgu.
Interwencja testowana w badaniu nie sprowadzała się do „grania dla przyjemności”. Została opracowana na Uniwersytecie w Uppsali we współpracy z P1vital, a następnie sprawdzona z udziałem specjalistów m.in. z Uniwersytetu w Cambridge i z Oxfordu. Jej celem były przede wszystkim natrętne, żywe i niechciane wspomnienia – jeden z charakterystycznych objawów PTSD.
Mechanizm oparto na prostym założeniu: jeśli po przywołaniu wspomnienia uruchomi się intensywnie pracę wyobraźni wzrokowo-przestrzennej, to „obraz” traumatycznej sceny ma mniejsze pole do rozwinięcia się w pełnowymiarowy flashback. Uczestnicy najpierw przypominali sobie dane wspomnienie, a potem uczyli się umiejętności poznawczej nazywanej rotacją mentalną. Polega ona na obracaniu w myślach kształtów 2D i 3D.
Następny krok był już bliższy technologii konsumenckiej. Po treningu rotacji mentalnej uczestnicy grali w wolniejszą wersję Tetrisa. Tutaj również kluczowe jest obracanie klocków o geometrycznych kształtach. Autorzy badania zakładają, że w ten sposób angażowane są obszary mózgu odpowiedzialne za przetwarzanie wzrokowo-przestrzenne. Taka aktywność ma konkurować z wizualną częścią flashbacku, osłabiając jego żywość i ładunek emocjonalny, a w konsekwencji także to, jak często intruzywnie „włamuje się” do świadomości.
Jak sprawdzono efekt: dwa różne punkty odniesienia
Żeby nie pomylić efektu specyficznego zadania z samym „czymś, co odciąga uwagę”, badacze zestawili interwencję z dwiema grupami kontrolnymi.
W pierwszej uczestnicy słuchali muzyki Mozarta oraz podcastów informacyjnych o nim. Druga grupa otrzymała wyłącznie standardową opiekę.
Po miesiącu od rozpoczęcia interwencji zespół odnotował wyraźną różnicę na korzyść wariantu opartego na Tetrisie. Liczba natrętnych wspomnień (flashbacków) była dziesięciokrotnie mniejsza niż w którejkolwiek z grup kontrolnych. Efekt utrzymywał się także po sześciu miesiącach. W tej perspektywie 70% uczestników, którzy skorzystali z interwencji, zgłosiło brak natrętnych wspomnień, a jednocześnie obserwowano złagodzenie innych objawów PTSD.
Skalowalność zamiast wielomiesięcznych kolejek
Wnioski autorów wykraczają poza samą „skuteczną grę”. Ich zdaniem metoda może zmniejszać częstotliwość i intensywność natrętnych wspomnień, a także łagodzić objawy PTSD. Jej zaletą jest prostota i możliwość zastosowania na dużą skalę.
Kolejnym krokiem będą badania na większych i bardziej zróżnicowanych grupach oraz sprawdzenie, czy metoda działa również bez prowadzenia przez specjalistę. Jeśli tak, może stać się łatwo dostępnym narzędziem wspierającym terapię traumy.