Njusy

The Last of Us Part I. Czy remake starej gry ma sens?

Google+ Pinterest LinkedIn Tumblr

Dyskusje wokół The Last of Us Part I odżyły nie tylko za sprawą prac nad serialem o tej samej nazwie. Studio Naughty Dog niedawno poinformowało, że przygotowało remake pierwszej odsłony kultowej gry. W sieci pojawiły się wycieki z rozgrywki, które jak na razie rozczarowują fanów. Czy remake The Last of Us Part I to coś więcej niż zagranie marketingowe?

Prace nad remakiem The Last of Us Part I zakończone

Naughty Dog poinformowało niedawno, że zakończyło prace nad remakiem pierwsze odsłony cyklu gier przygodowych The Last of Us. Part I w nowej, odświeżonej wersji trafi do sprzedaży 2 września 2022 roku. Tytuł będzie można pobrać na PlayStation nieco wcześniej, bo 26 sierpnia. Czy jest jednak na co czekać?

Więcej o najpopularniejszych grach przeczytasz w serwisie https://gaming.komputronik.pl

Zdania graczy na temat remake’u The Last of Us Part I są podzielone. Część z nich uważa, że ponowne wydanie gry to jedynie skok na kasę. Zbliżająca się premiera serialu o tej samej nazwie sprawiła, że dyskusja wokół gry rozgorzała na nowo. Dla niektórych jest to główny powód, by wydać odnowioną wersję gry i zarobić na niej jeszcze więcej. Oskarżenia bazują również na wycieku gameplaya. Gracze, którzy go widzieli, w dużej mierze są niezadowoleni i uważają, że jest słabszy choćby od drugiej części The Last of Us. Miłośnicy The Last of Us Part I z kolei nie mogą się doczekać, aż remake trafi do sprzedaży i będą mogli uruchomić go na konsoli lub komputerze.

Usprawnienia graficzne i nowocześniejsza rozgrywka

Remake The Last of Us Part I powstał praktycznie od zera. Unowocześniona rozgrywka opiera się jednak na fabule oryginału. Ulepszona grafika dodaje jej świeżości, dlatego gracze mogą ponownie towarzyszyć Joelowi i Ellie w podróży do świata poza strefą kwarantanny. W remake’u starcia mają być bardziej ekscytujące i realistyczne w porównaniu do oryginalnej wersji gry.

Cena gry jest wysoka. Można ją kupić za 339 złotych, co stawia ją wysoko powyżej średniej dla remake’ów. Twórcy gry tłumaczą jednak, że The Last of Us Part I w nowej odsłonie jest znakomicie dopracowane. Za jej stworzeniem stał ogromny sztab ludzi, którzy zadbali, by w grze niczego nie zabrakło.

Gracze, którzy widzieli gameplay, twierdzą jednak, że rozgrywka w II części The Last of Us była lepiej dopracowana i ciekawsza. Stąd pojawiają się ich liczne pytania o zasadność wysokiej ceny remake’u i pomysłu na jego wydanie. Mechanika strzelania i zachowania przeciwników w gameplay’u wygląda praktycznie tak samo jak w oryginale. Studio przekonuje, że ulepszenia będą lepiej widoczne w czasie korzystania z warsztatów i broni. Gracze nie mogą również zaprzeczyć, że poprawiono mimikę postaci i oświetlenie w grze.

The Last of Us Part I wreszcie na PC!

Wydanie remake’u The Last of Us Part I wzbudza kontrowersje w środowisku graczy, jednak jedna kwestia z pewnością cieszy część z nich. Nowa wersja gry po raz pierwszy umożliwi zagranie w The Last of Us Part I na PC. Gra wcześniej była dostępna wyłącznie na konsole, dlatego wydanie jej również na komputery stacjonarne jest rozwiązaniem od lat wyczekiwanym przez fanów postapokaliptycznych produkcji. The Last of Us Part I ma dzięki temu szanse na dobrą sprzedaż, pomimo pierwszych nieprzychylnych recenzji ze strony gamingowego środowiska. Rozgrywka może przynieść wiele przyjemności tym, którzy do tej pory nie mieli możliwości zagrania w The Last of Us Part I z powodu braku konsoli.

Na ostateczną ocenę remake’u warto jeszcze poczekać do wrześniowej premiery. Gameplay nie oddaje wszystkich zmian wprowadzonych w produkcji, dlatego dokonanie oceny wyłącznie na jego podstawie jest błędem. Wydanie The Last of Us na PC to z pewnością co najmniej jeden powód, by uznać, że remake ma sens. Czy wysoka jakość gry będzie drugim z nich? To okaże się już za kilka tygodni.

Uwielbiam nowe technologie oraz wszelkiego rodzaju gadżety (ale tylko te użyteczne). Pochłaniam nowości i ciekawostki związane z technologią. Uważam, że technologia może nam bardzo pomóc (o ile będzie używana z rozwagą). Z zawodu jestem programistą JavaScript.

Skomentuj