Nieodłącznym elementem każdego zestawu komputerowego jest obudowa. Czasem jest to zwykły kawałek blachy, a czasem coś więcej w postaci przemyślanego systemu chłodzenia, który w dodatku nieźle się prezentuje. Na szczęście coraz częściej wybieramy tą drugą opcję, dlatego dzisiaj przygotowałem dla Was recenzję obudowy ze średniej półki. Sprawdźmy zatem jak Antec One radzi sobie z powierzonym zadaniem.

Jakiś czas temu mogliście na HighLabie czytać artykuł dot. high-endowej obudowy Zalman GS1200. Wtedy była to recenzja monumentalnej obudowy, dopracowanej niemal w każdym szczególne, ale niestety o zaporowej cenie. Dzisiejszy Bohater, Antec One dostępny jest za około 250zł, co nie jest znowu aż tak dużą sumą, jest nieco mniejszy (midi Tower), a jego design jest znacznie prostszy. Jednak czy tańszy oznacza gorszy? Przekonajmy się.

Wygląd zewnętrzny

Antec One od samego początku bije minimalizmem. Najpierw dostajemy szare, kartonowe pudło, w środku znajdziemy minimalistyczną obudowę. O gustach się nie rozmawia i komuś może się to podobać, a komuś nie. Mnie interesują bardziej szczegóły techniczne i tak oto na panelu przednim znajdziemy dwa porty USB 3.0, wejście i wyjście na słuchawki i mikrofon, a także przyciski Power i reset.  Top obudowy zawiera grill wentylatora 120mm. Po bokach znajdziemy wybrzuszenia, a na lewym boku znajdziemy miejsce na wentylator 120mm. Tył obudowy to już standard. Zatoka na złącza płyty głównej, wentylator 120mm, miejsce na zasilacz na dnie obudowy. Szkoda tylko, że śledzie są wyłamywane.

 

Ważną cechą tej obudowy jest jej waga, która wynosi zaledwie 4,9KG. Na tak niski ciężar przekłada się jakość materiałów z jakich obudowa została wykonana. Niektóre elementy (ścianki boczne, ścianka tylna) są tak giętkie, że w pewnym momencie bałem się, że uszkodzę obudowę. Na szczęście tak się nie stało, ale jakoś pod względem materiałów obudowa mi się nie spodobała.

Wnętrze obudowy

Wnętrze obudowy jakie jest każdy widzi. Wewnątrz mamy zainstalowane dwa wentylatory, mamy zatokę dla dysków twardych i urządzeń 5.25cala. Nie ma jednak żadnych filtrów przeciwkurzowych, co dla wielu osób może być minusem. Za tacką płyty głównej jest wystarczająco dużo miejsca, chociaż szału nie ma. Również system zarządzania kablami jest całkiem przyzwoity (trzy otwory pozwalające na umieszczenie kabli za tacką płyty głównej).

Warto zwrócić również uwagę na rozmieszczenie wentylatorów. Jeśli mamy duże chłodzenie (jak np. testowana przeze mnie Noctua U12P) to wentylator na topie obudowy się nie zmieści. Warto zatem go przełożyć na przód obudowy, co nawet może poprawić cyrkulację powietrza.

Platforma testowa:

Podezespół: Model: Dostarczył:
Procesor: AMD Phenom II 720BE
Płyta główna: Gigabyte 870A-USB3L
Pamięć RAM: Kingston HyperX Predator 8GB
Karta graficzna: Gigabyte GeForce GTS450
Dysk SSD: Kingston HyperX 3K 120GB
Obudowa: Antec One
Zasilacz: Aerocool VP-450

Testy:

Testy zostały przeprowadzone przy użyciu dwóch obudów. Recenzowanego Anteca One i SilentiumPC Brutus, który posłuży do porównania. Niestety testy Zalmana GS1200 zostały wykonane na zupełnie innym zestawie testowym, więc nie można porównać wyników osiągniętych przez te obudowy.

 

Pierwszym testem jest oczywiście sprawdzenie temperatur procesora. Pierwszy wykres przedstawiający temperatury w spoczynku jest taki sam dla obu obudów.  SilentiumPC Spartan potrafi chłodzić procesor w spoczynku na tyle, że przepływ powietrza nie gra większej roli. Nieco inaczej jest pod pełnym obciążeniem i tutaj widać różnicę. Antec One prowadzi nad popularnym Brutusem 410 o dwa stopnie.

 

Kolejna seria testów to testy na podkręconym procesorze. Przy taktowaniu 3,7GHz Phenom II grzeje się nieco bardziej, chociaż jeszcze nie na tyle, żeby wykazać różnice w spoczynku. W stresie Antec One znowu jest lepszy od swojego rywala.

 

Ostatnim testem są testy temperatury karty graficznej. Tutaj było podobnie jak przy procesorze, ale z nieco większą różnicą. Testowana obudowa obniżyła temperaturę karty o 3 stopnie względem Brutusa.

Podsumowując testy można powiedzieć jedno. Wydajność jest adekwatna do ceny. Antec One wygrał z obudową od SilentiumPC, ale tylko o tyle, o ile jest droższy. Przy poprzednim teście z Zalmanem GS1200 ta różnica była większa i rzeczywiście było to widać po cenie.

Podsumowanie

Antec One jest ciekawą propozycją, którzy szukają prostej, a zarazem wydajniej konstrukcji. Jakość wykonania i wydajność systemu chłodzenia są adekwatne do ceny, chociaż nic poza tym. Myślę zatem, że ocena 8/10 będzie sprawiedliwym werdyktem, za solidność, ale brak większej inicjatywy.

 

Zalety:

  • Złącza USB 3.0
  • Miejsce na dodatkowy wentylator na boku obudowy
  • Przyzwoita cena
  • Przemyślany system zarządzania kablami
  • Wystarczająco dużo miejsca za tacką płyty głównej

Wady:

  • Niepokojąca giętkość blachy
  • Brak filtrów przeciwkurzowych

Serdecznie dziękujemy firmie Antec za dostarczenie sprzętu do testów: