Uzależnienie od gier właśnie trafiło do najnowszej Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób. To wynik nowych trendów jak i wpływu technologii (gier w szczególności) na nasze życie.

Wpisanie uzależnienia od gier ma spowodować dwie rzeczy. Po pierwsze – ma uczulić lekarzy i innych, że taki problem istenieje. A dwa – ma pomóc w uzyskaniu lepszej pomocy w leczeniu tego uzależnienia.

Dr Vladimir Poznyak, który jest autorem wpisania uzależnienia od gier do tego rejestru, wyodrębnił trzy szczególne objawy.

  1. Intensywne granie pochłania inne obszary życia osobistego. Można tutaj zaliczyć np. nieodebranie dziecka z przedszkola bo trzeba było zdobyć trochę „expa” do następnego poziomu.
  2. Brak jakiejkolwiek kontroli nad tego typu zachowaniem.
  3. Problemy w funkcjonowaniu osobistym, rodzinnym, społecznym, edukacyjnym czy nawet zawodowym. Można tutaj zaliczyć m.in. zaburzenia snu, problemy z dietą a nawet niedobór aktywności fizycznej.

Zatem objawy są bardzo podobne trochę do hazardzistów i narkomanów.

Zdania podzielone

Zdania wśród lekarzy są podzielone. Jedni cieszą się z tego powodu, że problem uzależnienia od gier został sklasyfikowany jako choroba. Drudzi z kolei podchodzą do tego z ostrożnością argumentując to jako zbyt pochopna decyzja a opisane objawy są zbyt szerokie.