Informacje takie jak ta pobudzają mocno wyobraźnię. Pokazują one, że powoli (bardzo, ale jednak) zbliżamy się do momentu w którym drony przestaną kojarzyć się z wojskiem czy kręceniem filmów i robieniem zdjęć. Startup z Islandii pokazał właśnie, że drony mogą się sprawdzić w dostawach jedzenia.