Pamiętacie ostre słowa szefa na temat Windows 8? Pamiętacie zapowiedzi dot. wejścia Steam na platformę Linux? Teraz zaczynają się one iścić, przynajmniej jeśli chodzi o platformę Steam, która w przyszłym miesiącu startuje również na Linuksach.

Do tej pory Linuksy kojarzyły się raczej jako specjalistyczne środowiska serwerowe lub środowiska dla entuzjastów. O grach na pingwiny można było tylko pomarzyć (w prawdzie są programy typu WINE, które pozwalają na odpalenie programów z Windows, ale nierzadko występują liczne błędy). Teraz, gdy Steam będzie dostępny również na Linuksach, oferta dla linuksiarzy znacznie się powiększy.  Na początek będą to cztery dość głośne, chociaż nie najnowsze tytuły: Left 4 Dead 2, Serious Sam 3: BFE, Portal i Team Fortress 2. Oczywiście z czasem oferta będzie się powiększać i użytkownicy systemów Linux będą mogli pograć w ciekawsze tytuły z Windows.

Chociaż sam linuksiarzem nie jestem, a wręcz jestem zapalonym fanem Windowsa, to zastanawiam się jaki wpływ będzie to miało na rynek systemów operacyjnych. Jeśli nagle okaże się, że oprogramowanie dostępne na system Microsoftu, będzie tak samo łatwo dostępne na Linuksie, to czy wzrośnie zainteresowanie tymi systemami? Nie od dziś wiadomo, że wielu użytkowników lubi ponarzekać na Windowsa, a skoro dostępna będzie dobra i co najważniejsze darmowa alternatywa to może okazać się, że dotychczasowa pozycja giganta z Redmond może zostać zachwiana. Jednak jako fan czterokolorowych mam jednak nadzieję, że tak nie będzie i Microsoft ze Stevem Ballmerem na czele długo nie odda korony pingwinowi, albo co gorsza innym darom przyrody 😉