telewizory-naszych-czasow

Technologia obrazu wychodzącego poza standardowe dwa wymiary od początku wymagała obopólnej współpracy ze strony producentów sprzętu oraz stacji telewizyjnych. Dlatego zaangażowano wielka machinę promocyjną, a na kolejnych targach CES każda prezentacja w pewnym momencie wymagała założenia okularów. Kurz już opadł, liczby spłynęły, mamy także okazję do pierwszych przewidywań co do przyszłości takiego rozwiązania. Czego możemy się spodziewać?

 

Mechanizmy działania

Producenci sprzętu odpowiadają nie tylko za zaspokajanie potrzeb, czasem muszą je stworzyć. W wypadku technologii mieliśmy do czynienia z odpowiedzią na niespodziewaną popularność filmów w 3D. Mimo że taki sposób oglądania jest z nami od początków ubiegłego stulecia i przeżył już swoją „złotą erę” w latach 50., za sprawą „Avatara” Jamesa Camerona miliony ludzi idą oglądać tak stworzone produkcje, w szczególności w Azji i Europie.

 

Gdy przyszło jednak do stworzenia oferty telewizyjnej, poza znanymi z sal kinowych tytułami, należało znaleźć produkt który opakowany w trzeci wymiar znajdzie masowego odbiorcę. Wybór padł na sport i jak wskazuje niedawna zapowiedź likwidacji kanału ESPN 3D, emocje na domowym stadionie to za mało. Oddajmy, że oglądanie walk bokserskich w pełnym 3D to rzeczywiście niezwykła sprawa, jednak w przypadku popularnej w Polsce piłki nożnej nie można zaliczyć takiego seansu do udanych. Czy to oznacza że braknie zawartości dla posiadaczy takiej technologii? I czy obecni właściciele zostaną sami?

 

Powrót z dalekiej podróży

Odpowiedzialni za nowe technologię pracownicy wielkich firm nie mają wątpliwości, że należy zmienić dotychczasowe podejście do telewizji 3D. Nicholas Routhier, szef Sensio (oferującej streaming 3D Go), w wywiadzie dla „Variety” stwierdził, że należy zresetować oczekiwania wobec znaczenia technologii, w szczególności względem dystrybutorów i nadawców. Oznaczałoby to „spuszczenie z tonu” w kwestii promowania telewizorów z taką opcją. Zwłaszcza, że zdarzają się zadziwiająco często właściciele, którzy nie mają pojęcia, że jest ona obecna w sprzęcie który nabyli. Dlatego firmy, które swoją przyszłość związały z pogłębieniem obrazu liczą na stały strumień filmów w 3D, który sprawi, że domowe oglądanie będzie jak najbardziej przypominało przeżycie kinowe. To nie jedyny czynnik, który pozwala myśleć że jeszcze 3D nie zginęło.

 

Nowe otwarcia

Vizio, które na ostatnich CES zapowiedziało odejście od 3D w swych przyszłych modelach, jednocześnie, ustami Matta MacRae w tym samym artykule dla „Variety”, zapewniło że skupi się na rozwiązaniach niewymagających okularów. To właśnie technologia autostereo zdaje się zyskiwać na uznaniu konsumentów, z tym że nadal nie jest wymieniana jako główny powód zakupu konkretnego telewizora.

 

Tutaj pojawia się kolejna możliwość dla 3D – wysoka jakość obrazu. Większość modeli to naprawdę mocne sprzęty, w których dodatkowy wymiar jest po prostu przydatną opcją. Łącząc takie podejście z koncepcją 4G, a także możliwością podłączenia streamingu (jak w przypadku ofert Vizio i Sensio) daje szansę na powszechne używanie technologii. Takie właśnie odzyskanie równowagi można było odczuć w większości wystąpień Consumer Electronic Show dotyczących technologii 3D. Przy takim traktowaniu oraz spadających cenach, obecna generacja ma jeszcze przed sobą lata służby. Dlatego warto sprawdzić ile kosztuje telewizor 3D, choćby dlatego, że pogłoski o śmierci tej technologii zdają się mocno przesadzone, a każdy z nich to jeden z bardziej zaawansowanych sprzętów obecnie dostępnych na rynku.