Ataki hakerskie wkraczają na zupełnie nowy poziom. Pokazała to najlepiej akcja w jednym z Rosyjskich szpitali, w którym była przeprowadzana skomplikowana operacja mózgu trzynastoletniej dziewczyny.

W połowie operacji cały sprzęt informatyczny, który służył jako pomoc przestał działać. Jak się później okazało został on zaatakowany przez wirusa typu ransomware.

Dobra wiadomość jest taka, że operacja się udała. Jeszcze bardziej imponująca wiadomość jest taka, że operację udało się ukończyć bez wsparcia ze strony aparatury komputerowej. Dużą rolę odegrało tutaj doświadczenie zespołu lekarzy.

Oczywiście ta historia nie napawa optymizmem. Otóż, po wnikliwym dochodzeniu okazało się, że to złośliwe oprogramowanie miało za zadanie zaatakować tylko placówki medyczne. Skoro raz zaatakował, to jest bardzo prawdopodobne, że takich ataków może być znacznie więcej. Problem w tym, że takie ataki mogą doprowadzić do utraty zdrowia czy nawet życia pacjentów.

Nie sądziłem, że taka sytuacja może mieć miejsce. Może atakujący doszli do wniosku, że takie miejsca jak szpitale czy inne placówki medyczne będą bardziej skłonne zapłacić okup? Może to też oznaczać, że takie instytucje mogą nie być najlepiej zabezpieczone przed tego typu atakami.