W 2014 roku Facebook przeprowadził dość kontrowersyjny eksperyment na swoich użytkownikach. Chciał się dowiedzieć jaki ma na nich realny wpływ i czy może zmienić ich zachowanie.

Aby to zrobić, Facebook musiał lekko podkręcić algorytm. Polegało to na tym, że część użytkowników widziała posty pozytywne, część negatywne i jeszcze inni neutralne. Następnie po pewnym czasie obserwowano ich zachowanie.

Wyniki eksperymentu

Okazało się, że osoby którym były serwowane pozytywne wiadomości były bardziej skłonne do dzielenia się dobrymi wiadomościami. Zaś te, którym były serwowane złe chętniej publikowały negatywne wiadomości.

Ten eksperyment pokazuje, że my sami możemy mieć wpływ na swoich znajomych ale też oni na nas. Wyobraźcie sobie sytuacje, że nagle Wasi znajomi zarzucają Was negatywnie nastawionymi postami. Jest duża szansa, że podzielicie ich emocje a może i usuniecie ze znajomych.

Czy było to etyczne?

Po ujawnieniu tego eksperymentu pojawiły się pytania czy ten eksperyment był etyczny. Bo przecież użytkownicy którzy nieświadomie brali w nim udział nie zostali o nim poinformowani. Facebook szybko uciął wszelkie wątpliwości i zacytował kawałek swojego regulaminu. Serwis powołał się na „Politykę wykorzystywania zgromadzonych danych”. A mówi on za tym, że użytkownik zgadza się na to, że Facebook będzie miał dostęp do Twoich danych oraz będzie mógł wykorzystać je na różnego rodzaju analiz, testowania czy ulepszeń”.