Środa 4 lipca, 7:30 rano. Wstaję sobie spokojnie, a tu sympatyczny Pan z telewizji mówi mi, że na 9:00 zaplanowane jest spotkanie z ekspertem, który opowie nam o odkryciu Bozonu Higgsa. Osłupiałem. Cząsteczka, które fizycy szukali prawie pięćdziesiąt lat i której istnienie poddawali pod wątpliwość naprawdę istnieje!

I chociaż część z Was pewnie zapyta, co to takiego jest?, albo stwierdzi, że przesadzam, to gwarantuje, że dla świata fizyki to przełomowe odkrycie. Boska cząsteczka, jak nazywany jest Bozon Higgsa jest ostatnim elementem układanki w tzw. Modelu Standardowym. Wspomniany model to nic innego jak zbiór wszystkich cząsteczek, z których składa się każda (jak obecnie sądzimy) materia.

Odkrycie jest tym większe, iż Bozonu szukano prawie pięćdziesiąt lat, ponieważ Peter Higgs wysunął swoją teorię nt. nowej cząsteczki w roku 1964. Jednakże, mimo że sam interesuje się fizyką, to nie jestem w stanie w prosty sposób opisać tej cząsteczki. W głowach niektórych z Was może rodzić się pytanie: Czy odkrycie Bozonu Higgsa zmieni nasze życie? Niestety odpowiedź jest mało satysfakcjonująca, ponieważ odkrycie „Boskiej cząsteczki” nie wpłynie na naszą codzienność.

Niemniej jednak może okazać się, że lepsze zrozumienie Modelu Standardowego pomoże na znaleźć model, który znacznie odbiega od obecnej wizji i kto wie, może pozwoli nam przenosić się w czasie? Na razie jest to jednak fantastyka naukowa, a jedynym faktem, jaki możemy dzisiaj potwierdzić, to że Bozon Higgsa istnieje.

Źródło grafiki: