To co się dzieje z produktami Apple, a w szczególności z telefonami tej firmy, przechodzi ludzkie pojęcie. Ludzie tracą rozum na słowa „promocja” czy „wyprzedaż”. A co się dzieje gdy na sprzedaż zostają wystawione produkty demo w za grosze (#cebuladeals)?

Taka sytuacja miała miejsce w Malezji. Jeden z oficjalnych sprzedawców Apple w tym kraju – Switch – postanowił pozbyć się zalegających produktów demo ze swoich magazynów. Były to iPhone’y od 5S do 7, iPady czy MacBooki Air. Wszystkie zostały wycenione na dużo poniżej ceny regularnej – w końcu to demówki, które działają na pełnych obrotach 24h/dobę i są często porysowane. Problem był jeszcze jeden – tych wszystkich przecenionych produktów było niecałe 200 sztuk (m.in. 10 iPhone’a 5S).

Efekt? 11 tysięcy osób ustawiło się w kolejce po sprzęt na 13 godzin przed otwarciem sklepu ¯\_(ツ)_/¯. Tłum ludzi wychodził na zewnątrz galerii handlowej aż na parking! Istne szaleństwo. Swoją drogą, ci, wszyscy, zgromadzeni ludzie na prawdę myśleli, że każdy zrobi deal życia?

Pomimo pojawienia się dokładnych informacji na temat ilości konkretnych model wraz z cenami ludzi nie ubywało.

Ostatecznie skończyło się to tak, że wyprzedaż musiała zostać zakończona z powodu bezpieczeństwa zebranych w sklepie osób.

Poniżej filmik z tego wydarzenia:

Pamiętam jak było otwarcie iSpota w Galerii Północnej w Warszawie w ubiegłym roku gdzie iPhone 5S był przeceniony o 500 zł. Tłumy były, ale nie w takiej skali xD (może ze 100 osób czekało na telefony i inne produkty w dobrej cenie).