Dzisiaj szybki i konkretny wpis na temat wady (praktycznej) kuchenki indukcyjnej. Pomysł na temat przyszedł bardzo spontanicznie, bo znowu mnie to spotkało i jestem tym już na prawdę poirytowany i zmęczony. A o tej wadzie płyty indukcyjnej nikt nie pisze – bo jest to bardzo praktyczna wada.

W domu mam płytę (lub kuchenkę jak kto lubi to nazywać) indukcyjną. Firma tutaj nie ma większego znaczenia, bo ten problem występuje u każdej.

Powszechnie znane wady kuchenek indukcyjnych

Nie będę pisał o takich wadach jak:

  • Że płyta indukcyjna jest droga (sorry, ale udogodnienia kosztują),
  • Że trzeba mieć specjalne garnki (ano trzeba),
  • Że wytwarzają pole elektromagnetyczne (czyli jak położysz na takiej kuchni indukcyjnej kartę kredytową z paskiem magnetycznym to może Ci się rozmagnesować),
  • A z powodu punty wyżej, osoby z rozrusznikami serca nie powinny z nich korzystać,
  • Wysoki koszt naprawy. Zdarzyło się nam, że jedna połowa płyty indukcyjnej przestała działać (pojawiał się specjalny kod błędu). Na szczęście były to na gwarancji. Przyjechała ekipa, sprawdziła i okazało się, że trzeba wymienić cały element (dzisiaj łatwiej jest wymienić niż naprawić). Z ciekawości zapytałem panów od tej firmy ile by mnie kosztowała wymiana ten konkretnego podzespołu (jedna połowa zawierająca dwa palniki). Wiecie ile?! Prawie 1200 zł!!! To jak się dorzuci jeszcze kilka stówek, to będzie na nówkę sztukę!

Powyższe wady znajdziecie na prawie każdej stronie opisującej czy warto kupować taką płytę czy nie. O wadach i zaletach nie wspominając.

Jeszcze jedna, bardzo praktyczna wada płyty indukcyjnej

A teraz mam dla Ciebie prawdziwą wadę z którą musisz się liczyć chcąc kupić płytę indykcyjną.

Najgorsze w płycie indukcyjnej jest gotowanie zup, makaronu czy ziemniaków. Zagapisz się czy zapomnisz o tym to zaraz wszystko się gotuje i wylewa z garnka. Wrzątek pięknie się rozchodzi po całej kuchence i sąsiadujących z nią meblach i sprzęcie AGD. A do tego jeszcze wszystko mruga i wydaje sygnały dźwiękowe. Dosłownie 30 minut temu znowu wszystko mi się wylało. A jak zwykle ustawiłem sobie minutnik czy kontrolować gotowanie.

Także gotowanie takich rzeczy jest najbardziej uciążliwe, bo kuchenka jest bardzo cicha. Jak coś zacznie się z niej wylewać, to jest za późno by wyłączyć płytę. Nawet tego nie zrobisz, bo wszędzie jest wrzątek.

Tak więc gotowanie zup, makaronu, ziemniaków czy innych rzeczy będzie wymagało od Ciebie szczególnej uwagi by nie wylać tego z garnka.

Dlatego moja następna płyta indukcyjna będzie musiała mieć specjalną opcję (sensor gotowania), dzięki której będzie w stanie wykryć zwiększającą się objętość w gotowanym naczyniu.