Czy Apple ma problem? W Azji zanotowano dwa przypadki w których iPhone 8 napuchł tak bardzo aż się rozkleił. Pierwszy przypadek był podczas ładowania telefonu zaś drugi zaraz po wyjęciu go z pudełka.

Feralnym modelem iPhone 8 okazała się wersja 64 GB w kolorze różowego złota. Właścicielka z Tajwanu postanowiła naładować swój telefon. Po krótkiej chwili zauważyła że telefon puchnie i zaraz się wygiął i rozkleił. Ten iPhone 8 trafił już w ręce Apple i jest szczegółowo badany.

Inny, jeszcze ciekawszy, przypadek miał miejsce w Japonii. Właściciel iPhone’a 8 tuż po otworzeniu pudełka zobaczył, że jego telefon jest rozklejony! Tak jak na poniższym zdjęciu. Pytanie jakie tutaj się nasuwa to co działa się z urządzeniem podczas transportu czy w sklepie. Trzeba przyznać, że jest to bardzo dziwny przypadek by już w pudełku stało się coś z telefonem.

Wszystkie te przypadki prawdopodobnie łączy jedna rzecz — bateria. Wg nieoficjalnych informacji firmą która dostarcza baterie do nowych iPhone’ów to jest ta sama co dostarczała do feralnych Samsungów Galaxy Note S7 — Amperex Technology Limited (ATL).

Jeżeli te plotki się potwierdzą to czy będzie to oznaczało, że telefony z nadgryzionym jabłkiem spotka ten sam los? Wątpię. Po pierwsze, ATL pewnie wyciągnęła wnioski z poprzedniej afery. Po drugie mogą to być zupełnie inne różne przypadki. Pojawiają się tez informacje, że przypadek z Tajwanu może być związane z nieoryginalnymi ładowarkami.

Czas pokaże co było powodem tych dwóch „awarii”.