O Serii gier spod znaku Rockstar Games słyszał chyba każdy. Począwszy od prostych gier, w których na mapę miasta mieliśmy widok z góry, mogliśmy porywać pociągi, wysadzać skwery, szaleć do woli z bazooką czy miotaczem ognia wykonując misję dla poszczególnych gangów, doczekaliśmy się wersji 3D. I tak oto wraz z rozwojem rynku otrzymaliśmy kolejną część GTA. Czym różni się ona od poprzednich? Przede wszystkim ogromem świata, po którym mamy okazję się poruszać, symulacja zawiera potężna ilość detali. Mamy tutaj góry, jeziora, morze, przystanie, wszystko co zawiera wielka aglomeracja – skwery, fontanny, mosty, linie metra, przystanki autobusowe, sklepy, kioski – słowem autorzy zadbali o każdy najdrobniejszy szczegół. Przechodnie mają swój indywidualny charakter, stroje, głosy, mimikę jak np gazeciarz nawołujący do kupna świeżych wiadomości czy sklepikarz w kiosku. Mamy zwierzęta do podziwiania, polowania lub omijania z daleka. W tym pięknym świecie nie zabrakło maszyn, urządzeń i wszelkiego rodzaju gadżetów, którymi możemy pływać, latać, poruszać się po mieście. 3 głównych bohaterów w jakich się wcielamy na przemian to również trzy skrajnie odmienne postaci pod względem wyglądu jak i charakteru. Nie jest im łatwo, niektóre zadania bywają bardzo skomplikowanie, skoki na bank musimy szczegółowo zaplanować łącznie z doborem drużyny, która weźmie w nim udział. Od takich decyzji zależy większość misji. Akcja gry nie daje wytchnienia, pomiędzy misjami musimy karmić i rozwijać naszych bohaterów, ich umiejętności oraz kontakty w mieście. Podsumowując GTA 5 to porcja wrażeń na długie godziny grania o bardzo rozbudowanym niemalże realnym świecie, motoryce oraz logice działania postaci. Ekipa z Rockstar games stworzyła istną bombę, która wybuchła w momencie premiery.

Sprawdź też recenzję GTA V w serwisie top-gamer.pl