Dobra wiadomość dla osób, które obawiają się wszelakich kar od Google za zbyt intensywne nasycanie słowami kluczowymi podczas pozycjonowania stron. John Mueller ujawnił, że Google może nie karać stron z dużym nasyceniem słowami kluczowymi (tzw. keyword stuffing) jeśli ta strona ma wartość dla użytkownika.

Ta wiadomość jest tym bardziej dobra, że powinno to odjąć trochę pracy podczas analiz stron pod względem nasycenia słów kluczowych. Jest to kolejna wiadomość dla webmasterów by tworzyli dobrej jakości artykuły (czy strony). Jeżeli będą one rozwiązywać problem czytelnika, to Google może przymykać oko na pewne rzeczy np. keyword stuffing.

Ten komunikat pojawił się na Twitterze, gdzie jeden z użytkowników podał przykład pewnej strony, która osiągnęła „top 10” na pewne słowo kluczowe:

Zobaczcie powyższy screenshot. Jest tego naprawdę sporo. John na początku odpowiedział, że „… lepiej jest skupić się na swojej stronie niż na innych” oraz przypomniał o „ponad 200 czynnikach, które wpływają na pozycję strony”. Najlepszą rzeczą w tym wszystkim jest to, że „każdy z nich (czynnik wpływający na pozycję) na nie musi być idealny”. Gdy inny użytkownik skrytykował fakt zbyt intensywnego nasycenia słowami kluczowymi Mueller odpowiedział:

Oznacza to tylko tyle, że „przy nadmiarowym występowaniu słów kluczowych (była to popularna  metoda optymalizacyjna w latach 90.) może być coś wartościowego”. W takich przypadkach nie powinno to powodować usunięcia strony z Google.