Zła wiadomość dla właścicieli stron, którzy naginają ideę AMP by zabierać ruch Google a tym samym zarobić na reklamach. Google takim cwaniaczkom mówi zdecydowane „NIE” i będzie ich karać.

Co to jest AMP?

W wielkim skrócie jest to „accelerated mobile pages” czyli super szybkie strony mobilne. Ideą AMP jest to, że strona jest mocno odchudzona ze zbędnych rzeczy (skrypty, CSS, obrazki a nawet niepotrzebne części strony). Dzięki temu użytkownik przechodzący z wyników wyszukiwania Google na daną stronę dostaje to czego szuka natychmiast. Dlaczego? Bo dostaje tylko i wyłącznie artykuł. Dla użytkownika jest to bardzo wygodne rozwiązanie.

Ale AMP nie wszystkim odpowiada…

Części wydawcom to się nie podoba, bo Google wykorzystuje pozycję monopolisty i narzuca swoją wizję jak mają działać i funkcjonować strony. Dlatego niektórzy wykorzystują AMP do bycia przyjaznym pod mobilne wyniki i tak je modyfikują by zachęcić użytkownika do przejścia na swoją stronę. W praktyce wygląda to tak jak na poniższym obrazku.

Takim praktykom Google mówi – NIE. W związku z tym, od 1 lutego 2018 gigant będzie karał takie strony. Google w swoim wpisie pisze, że to nie będzie miało żadnego wpływu na wyniki wyszukiwania. Taka strona nie będzie promowana na AMP w specjalnym widgecie Top Stories carousel with AMP. Dobra wiadomość jest taka, że informacje o problemach z AMP będzie można znaleźć w Search Console w sekcji Ruch związany z wyszukiwaniem > Ręczne działania.

Dodatkowo użytkownik będzie kierowany na normalną wersję strony.


Jak widać, Google pilnuje swojej piaskownicy i robi wszystko by mobilny użytkownik daleko nie odchodził od wyszukiwarki. A wszystko to pod przykrywką dbania o dobro użytkownika. Jak to mawiają – hajs musi się zgadzać.

Źródło: Google Webmaster Blog