Phablet zamiast tableta

0
Posted Luty 25, 2015 by Damian in Elektronika
phablet

Kiedyś tablet miał swoje pierwsze miejsc w prawie każdym domu. Był na niego wielki szał, nawet dzieci na pierwszą komunię dostawały tego typu gadżet. Co dzisiaj? Czy jest coś lepszego? Czy zwykły tablet nie jest już taki niezwykły? Oczywiście, jak wszystko i ta kwestia idzie do przodu – dzisiaj mamy mały i zgrabny phablet, który został doceniony już przez wielu na całym świecie.

 

To taki smartfon, ale z dużo wygodniejszym użyciem, przede wszystkim ze względu na wielkość ekranu, która zachwyca. Nie dość, że kolory są pięknie wyostrzone to samo przeglądanie stron internetowych należy do wielkiej przyjemności. Na takim phablecie filmy, seriale czy nawet książki sprawiają jeszcze więcej radości, co więcej można się nimi zająć w jakimkolwiek miejscu – ze względy na zgrabny kształ i przystępne wymiary phableta. Można krzyknąć „to lubię!” Niektórzy mogą powiedzieć – tak owszem kapitalna sprawa, ale ta cena. No właśnie cena za taką przyjemność zniechęca przeciętnego użytkownika, ale jeśli rozłożyć sobie to na czynniki pierwsze to jasno i wyraźnie widać, że za taką wygodę (jeśli komuś na nie niej bardzo zależy) warto zapłacić.

 

Wielu mimo wszystko się zniechęciło i przy wyborze nowego telefonu jednak postanowili na Androida, a I-phone poszedł gdzieś do sfery marzeń. Błąd, jeśli możesz sobie pozwolić na phablet i nie zastawisz w ten sposób dobra rodziny, warto zainwestować. Jednak jeśli wciąż I-phone jest niemożliwy warto zwrócić wzrok na bardziej przystępne rozwiązania, takie jak HTC One Max. czy Note od Samsunga. Jeśli komuś do szczęścia przede wszystkim potrzebny jest duży ekran i wiele funkcjonalności pod względem multimediów – ten wybór wydaje się najbardziej rozsądny i cenowo przystępny oczywiście.

 

I o minusach

Phablet – jednak oprócz wygody sporo zmienia. W ręce leży wygodnie, ale już mniej komfortowo w kieszeni marynarki czy spodni. W czasie treningów i słuchania z niego muzyki też może być mniej komfortowy – ale jak to się mówi „coś za coś” trzeba pójść na pewne ustępstwa by korzystać z innych opcji. Póki co przynajmniej.

 


0 odpowiedzi



Skomentuj jako pierwszy


Dodaj odpowiedź

(wymagane)