Tydzień overclockingu z HighLab.pl – SuperPi

0
Posted Lipiec 16, 2012 by admin in Artykuły
opt1

Wczorajszy post dot. HWBota i osiągnięcie, jakie uzyskał nasz team (pierwszy brązowy medal za CPU Frequency procesora Core i5 2410m) wzbudziły we mnie myśl o stworzeniu serii wpisów Tygodnia overclockingu. Niech więc tak będzie i z dniem dzisiejszym rusza Tydzień overclockingu 2012. Ale dość wstępu. Przejdźmy do rzeczy. W dzisiejszym wpisie zajmiemy się optymalizacją wyników w benchmarku SuperPi, który jest jednym z ulubionych programów overclockerów.

Żeby przejść do sedna sprawy, należy najpierw wyjaśnić czym jest SuperPi. Otóż jak sama nazwa wskazuje jest to program przeliczający liczbę Pi do pewnej liczby miejsc po przecinku. Cykl powtarza się kilkanaście razy, a końcowy wynik świadczy o wydajności procesora i pamięci ram. Osoby zajmujące się podkręcaniem na co dzień stosują próbkę 1M (milion miejsc po przecinku) lub 32M (32 miliony). O ile przy próbce 32M różnice w czasie pomiędzy najlepszymi mogą być spore (nawet do kilku sekund), tak przy mniejszej próbce jest to kilka tysięcznych sekundy. Jak więc zoptymalizować swój komputer, żeby osiągnąć jak najlepszy wynik?

Oczywiście największą kopa daje podkręcenie procesora. Różnice pomiędzy taktowaniem domyślnym, a końcowym mogą przełożyć się na nawet kilkanaście sekund różnicy w teście 1M. Sposobów podkręcania w tym wpisie jednak nie będę omawiał, a zajmiemy się właśnie tymi milisekundami, o które najbardziej nam chodzi. Zatem do dzieła!

Wbrew pozorom dużo daje oczyszczenie pulpitu. Na czas testu warto wyłączyć wszelkie wodotryski, tapety, a wszystkie ikony upakować do jednego folderu. Windows lubi zjadać dużo zasobów procesora, który jest tak ważny w przypadku SuperPi.

Kolejnym krokiem jest uporządkowanie plików na dysku. Tutaj przydaje się dobra defragmentacja (którą zresztą powinno się robić co kilka tygodni). W prawdzie w tym wypadku różnice nie będą tak duże jak przy oczyszczeniu pulpitu, ale zawsze można coś uszczknąć.

Gdy nasz system jest już przygotowany, teraz należy przygotować procesor. W tym wypadku należy wyłączyć wszystkie funkcje oszczędzania energii, by program nie startował przy taktowaniu 800MHz, a nie kończył przy 2,5GHz. Jako ciekawostkę dodam, że test przechodzi nieco sprawniej, gdy trochę pomęczymy procesor przed testem. Nie wiem dlaczego tak jest, ale sprawdziłem to już na min. 5 komputerach i zawsze kilka minut w Orthosie dodawało kilkadziesiąt milisekund.

I kolejna ciekawostka, tym razem dla posiadaczy laptopów z procesorem obsługującym Turbo Boost: W czasie testu warto mieć uruchomioną w tle grę lub program graficzny. Dzięki temu program startuje z taktowania Turbo i dzięki temu ma szybsze przebiegi, podczas gdy nasz program graficzny/gra praktycznie nie zabiera mocy.

Gdy mamy już przygotowany procesor i system, czas na przygotowanie całej jednostki. SuperPi generuje spore obciążenie i warto zaopatrzyć się w dobre chłodzenie. Nie od dziś bowiem wiadomo, że wysokie temperatury wydajności nie służą i skutecznie obniżają wydajność. Dlatego warto mieć dodatkowe wiatraki polepszające cyrkulację powietrza, a w przypadku laptopa uporządkować biurko.

No i co? Trudne? Oczywiście, że nie. Jak się okazuje, aby osiągnąć dobre wyniki w superPi wystarczy zastosować kilka prostych sztuczek, które pozwolą na zdobycie nawet sekundy. Dla niektórych może się to wydawać mało, ale zapewniam. Jeśli się bije rekord świata, to każda tysięczna część sekundy się liczy.

A właśnie, a propos rekordów. Szykujcie się na pierwszą wideo relację HighLab TV, ponieważ brązowy medal to jeszcze nie rekord ;)


0 odpowiedzi



Skomentuj jako pierwszy


Dodaj odpowiedź

(wymagane)